Życie Żydowskie
I. Początki i Średniowieczna Społeczność (XIII–XV wiek)
Historia Żydów w Görlitz jest nierozerwalnie związana z historią samego miasta — miejsca, którego losy wiązały się z rzeką Nysą, a którego społeczność żydowska, choć wielokrotnie wykorzeniana, nieustannie odradzała się dzięki swojej wytrwałości i wierze.
Podwaliny Miasta i Początki Obecności Żydów
Görlitz, pierwotnie osada serbołużycka znana jako Zgorel’c („spalona ziemia”), po raz pierwszy pojawiło się w dokumentach z 1071 roku. Według niektórych historyków nazwa ta odzwierciedlała metodę, jaką pierwsi osadnicy oczyszczali ziemię – raczej ogniem niż siekierą. Niemieckojęzyczne miasto powstało około 1220 roku dzięki osadnikom z Turyngii, o czym świadczą wczesne nazwiska, takie jak Zeitz, Weimar i Erfurt.
W połowie XIII wieku Görlitz szybko rozrosło się wokół swoich rynków – Untermarkt i nowo utworzonego Obermarkt – i stało się jednym z kluczowych miast Górnych Łużyc. Wraz z rozwojem handlu pojawiły się rodziny żydowskie, które przybyły do miasta jako handlarze, pożyczkodawcy i pośrednicy w rozwijającej się gospodarce miejskiej.
Średniowieczne Życie Żydowskie i Wczesne Ograniczenia
We wczesnym średniowieczu Żydzi żyli na Śląsku w stosunkowo bezpiecznych warunkach. Jednak wraz ze wzrostem wpływów chrześcijaństwa i cechów życie żydowskie stało się coraz bardziej ograniczone. Żydowscy mieszkańcy zostali wykluczeni z cechów rzemieślniczych, pozbawieni praw obywatelskich i nie mogli sprawować urzędów publicznych ani służyć w straży miejskiej. Zamiast tego musieli płacić za zwolnienie z tych obowiązków różne podatki „wyzwoleniowe” i „ochronne”, które stanowiły znaczące źródło dochodów miejskich.
Chociaż Görlitz nigdy nie narzuciło getta, Żydzi mieli tendencję do osiedlania się razem w jednej części miasta, zwłaszcza wzdłuż Judengasse. Ta koncentracja sprzyjała zarówno wzajemnemu wsparciu, jak i życiu religijnemu, nawet bez formalnych dokumentów gminnych. Wiele z tego, co wiemy o wczesnej obecności Żydów w Görlitz, pochodzi z aktów własności i ksiąg podatkowych, które udokumentowały żydowską własność i transakcje w mieście.
Pożyczki Pieniężne, Zależność i Niechęć
Ponieważ prawo chrześcijańskie zabraniało pożyczania pieniędzy na procent, Żydzi stali się nieodzowni jako finansiści w lokalnych gospodarkach. Typowe było oprocentowanie kredytów hipotecznych na poziomie 10–12%, a czasami nawet dwukrotnie wyższe w przypadku pożyczek. Te niezbędne, ale nielubiane stosunki finansowe budziły niechęć. Żydzi z Görlitz, podobnie jak w innych miejscach, byli jednocześnie potrzebni i pogardzani – chronieni przez władze miejskie ze względu na swoje wpływy fiskalne, ale zniesławiani przez tych, którzy byli im winni pieniądze.
Aby utrzymać tę niepewną ochronę, Żydzi płacili znaczne kwoty Schutzgeld („pieniądze za ochronę”, tzw. haracz), bez których nie mieliby żadnego bezpieczeństwa prawnego. W tym kontekście ubóstwo mogło oznaczać nie tylko nędzę, ale także narażenie na przemoc i wydalenie.
Gmina, Religia i Pierwsze Wygnanie (1350)
Pomimo swojej trudnej sytuacji, Żydzi z Görlitz utrzymywali funkcjonującą gminę do połowy XIV wieku, kierowaną przez takie postaci jak Tekel (przywódca gminy, ok. 1346 r.) i Salmans, pierwszy znany żydowski nauczyciel w mieście. Bractwa religijne opiekowały się chorymi i zmarłymi, a przy Judengasse znajdowała się mykwa (łaźnia dla kobiet). Najwcześniejszy cmentarz żydowski znajdował się w okolicy znanej jako Kahle (dzisiejsza Johannes-Wüsten Straße).
W 1350 r. czarna śmierć dotarła jednak do Görlitz i podobnie jak w całej Europie Żydzi stali się kozłami ofiarnymi – oskarżono ich o zatruwanie studni. Gmina została rozwiązana, a synagoga, cmentarz i łaźnia zostały przejęte i przekazane prywatnym właścicielom. Chociaż nie ma wzmianek o masowych aktach przemocy w samym Görlitz, wiele gmin żydowskich na Śląsku, w tym w Breslau (Wrocław), doświadczyło wówczas brutalnych pogromów.
Powrót i Odrodzenie za Panowania Beneša z Dubá (1383–1389)
Po trzech dekadach nieobecności Żydzi zaczęli powracać do Görlitz około 1383 roku, szukając schronienia przed prześladowaniami w innych miejscach. Ich ponowne osiedlenie się wspierał Beneš z Dubá, czeski landvogt Górnych Łużyc – jeden z nielicznych obrońców praw Żydów na średniowiecznym Śląsku. Pod jego patronatem gmina przez krótki czas prosperowała: żydowskie rodziny kupowały domy, zbudowały nową synagogę przy Langenstraße i poświęciły cmentarz w pobliżu dzisiejszej Teichstraße. Wśród nich był skryba Shalom Sachs, którego pięknie napisany Pięcioksiąg z komentarzem Rasziego (datowany na 1387 r.) zachował się do dziś w Bibliotece Bodlejańskiej w Oksfordzie.
W pobliżu dzisiejszej ulicy Hugo-Keller-Straße i dolnej części Breite Straße powstała dzielnica żydowska, w której żydowscy mieszkańcy zakupili szesnaście domów. Wśród nowych osadników była wdowa pochodzenia czeskiego, która później stała się symbolem walki o restytucję po kolejnym wygnaniu z Görlitz.
Kiedy w 1389 roku Beneš został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska, Żydzi z Görlitz ponownie stali się obiektem wrogości. W tym samym roku fałszywe oskarżenia po antyżydowskich zamieszkach w Pradze stały się pretekstem do kolejnego wypędzenia. Społeczność została uwięziona, a jej domy i majątek skonfiskowano „dla dobra miasta”.
Ze swojej nowej siedziby w Löwenbergu (Lwówek Śląski) czeska wdowa dzielnie walczyła o swoje prawa. Pozwała miasto Görlitz (przy wsparciu Agnieszki Habsburżanki, księżnej Świdnicy), wciągnęła lokalnych kupców w długotrwałe spory prawne, a nawet spotkała się z przeszkodami na Via Regia, gdzie skonfiskowano jej towary. Dopiero po interwencji króla Czech otrzymała znaczną rekompensatę, o którą tak wytrwale walczyła – rzadkie, choć częściowe zwycięstwo w epoce, w której roszczenia Żydów prawie nigdy nie były zaspokajane.
Ostateczne Wygnanie w Okresie Średniowiecza i Długa Nieobecność
Ostateczny dekret z 1396 r. formalnie wypędził wszystkich Żydów z Görlitz. Synagoga miała zostać przekształcona w kaplicę, ale prace te nigdy nie zostały przeprowadzone. Przez prawie 450 lat Görlitz pozostawało bez stałej populacji żydowskiej. Nawet po tym, jak Cesarz Zygmunt Luksemburski zezwolił na ponowne osiedlenie się kilku rodzin żydowskich w 1433 r., miasto odmówiło podjęcia działań w tej sprawie.
W XVI wieku żydowscy kupcy mogli odwiedzać Görlitz tylko pod ścisłymi warunkami – jeden nocleg pod nadzorem, za opłatą u lokalnego kuśnierza. Wyjątek stanowił słynny rabin Juda Löw ben Becalel z Pragi („Maharal”), który odwiedził miasto w 1585 roku, aby omówić kalendarz żydowski z astronomem Bartholomäusem Scultetusem.
II. Powrót i Emancypacja (1847–1870)
Przez ponad cztery stulecia po ostatecznym wygnaniu w 1396 r. w Görlitz nie istniała żadna stała społeczność żydowska. Kilku kupców przejeżdżało przez miasto, ale zamieszkanie w nim pozostawało zabronione. Dopiero gdy Görlitz stało się częścią Królestwa Prus, warunki zaczęły się powoli zmieniać. Reformy emancypacyjne XIX wieku, wraz z modernizacją prawa pruskiego, ostatecznie pozwoliły Żydom na ponowne osiedlenie się wzdłuż rzeki Nysy.
Po średniowiecznym wypędzeniu Żydów z Görlitz, nowe podstawy dla gminy żydowskiej zostały położone dopiero w 1847 roku, a pierwszy pochówek miał miejsce w 1848 roku. Zanim jednak do tego doszło, za czasów burmistrza Gottloba Jochmanna, trzeba było stoczyć ostatnią batalię prawną. Poprzednik Jochmanna, Gottlob Ludwig Demiani, ponownie powołał się na stary dekret księcia Johanna von Görlitz (Jan Zgorzelecki) z 1396 roku – „przywilej” pozwalający na trwałe wygnanie Żydów i konfiskatę ich mienia. Powołano komisję miejską, która miała ustalić, czy to 450-letnie orzeczenie nadal ma moc prawną.
Punktem zwrotnym było polecenie pruskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, aby władze Görlitz nie stawiały żadnych przeszkód wobec osiedlania się Żydów. W końcu miasto porzuciło taktykę opóźniającą. Do 1847 r. w całych Prusach doprecyzowano podstawy prawne funkcjonowania gmin synagogalnych, a majątek gmin żydowskich został oficjalnie objęty ochroną państwa.
Przywrócenie Społeczności
Podobnie jak w wielu innych częściach Prus, ludność żydowska w tym regionie zaczęła przenosić się z małych wsi do większych miast i ośrodków miejskich. W Görlitz i okolicach trzon powstającej społeczności stanowili kupcy i producenci. Z czasem dominującą pozycję w środowisku zawodowym zajęli hurtownicy, podczas gdy rolnictwo, handel końmi i transport towarowy pozostawały niedostępne dla Żydów. W pierwszych dziesięcioleciach osadnictwa nauczanie, medycyna, prawo i administracja cywilna również były w dużej mierze niedostępne.
Wśród pierwszych żydowskich przedsiębiorców z Görlitz i okolic byli Moritz Wieruszowski (tekstylia), Emanuel Silbermann (cięcie forniru), Kommerzienrat (radca handlowy) Emil Meyer z Köthen (właściciel kopalni w Weißwasser), Gustav Fraenkel (fabryka materiału Orleans, Zittau), Salomon Wollsteiner (kupiec, Hoyerswerda) oraz Max Steinitz, który prowadził hurtowy handel zbożem, nasionami i paszą dla zwierząt w Görlitz i Berlinie.
Budowanie Społeczności Synagogalnej
Nowo powstająca społeczność synagogalna była mozaiką tradycji i temperamentów, wywodzącą się z Görlitz, Lauban (Lubań), Rothenburga i Hoyerswerdy. Moritz Wieruszowski, jeden z pierwszych żydowskich osiedleńców, odegrał decydującą rolę w zorganizowaniu tych rozproszonych grup w oficjalną organizację religijną.
Wśród członków założycieli Albert Alexander-Katz, Joseph Berliner, Julius Lamm, Lesser Ephraim, Lippmann Henschel, Louis Cohn i Louis Friedländer odgrywali wiodącą rolę i wnieśli trwały wkład w życie społeczne Żydów w Görlitz. Wieruszowski pełnił funkcję przewodniczącego, a do 1850 r. utworzono tymczasowy zarząd, w skład którego wchodzili Wieruszowski, Henschel i Berliner.
Pierwszym priorytetem Wieruszowskiego było utworzenie miejsca kultu. Początkowo kongregacja zbierała się przy ulicy Nikolaistraße 10, ale w 1853 roku Wieruszowski zapewnił jej stałą siedzibę: dawny teatr społeczny znajdujący się na dziedzińcu Gasthof zum Weißen Roß przy ulicy Obermarkt 17, z wejściem od strony ulicy Langenstraße 23. Budynek ten stał się pierwszą oficjalną synagogą współczesnej gminy Görlitz i został zainaugurowany 20 września 1853 roku.
Przywództwo Religijne i Rozwój Instytucjonalny
W 1856 roku Wieruszowski zdołał pozyskać wybitnego przywódcę: rabina dr. Siegfrieda Freunda, wcześniej nauczyciela w Breslau (Wrocław). Freund, wciąż młody uczony, stał się zarówno duchowym, jak i organizacyjnym przywódcą odrodzonej społeczności. U jego boku Elias Eduard Kämpf pełnił funkcję nauczyciela, kantora i rzeźnika rytualnego (szochet).
Statut z 1855 roku formalnie określił obowiązki gminy synagogalnej, w skład której wchodzili członkowie z Görlitz, Lauban (Lubań), Rothenburga i Hoyerswerdy. Według tych założeń gmina szybko się rozwijała i zdobyła uznanie w obrębie pruskiego życia społecznego.
Równość Prawna i Ekspansja
W 1869 r. pruski parlament uchwalił „Ustawę o Równości Wyznań Religijnych w Sprawach Cywilnych i Obywatelskich”, gwarantującą Żydom równe prawa we wszystkich dziedzinach życia publicznego i prywatnego. W tym samym roku Görlitz zniosło dyskryminującą Judeneid („przysięga żydowska”), której wcześniej wymagano od żydowskich stron procesujących się w sądzie.
Szybki rozwój społeczności sprawił, że pierwotna synagoga wkrótce stała się niewystarczająca. W kwietniu 1869 roku Wieruszowski wynegocjował umowę z właścicielem Gasthof zum Weißen Roß, panem Klennertem, w sprawie przeprowadzenia gruntownej renowacji i rozbudowy. Świeżo odnowiona synagoga została zainaugurowana 23 stycznia 1870 roku uroczystymi nabożeństwami i największą ceremonią żydowskiej gminy, jaką Görlitz kiedykolwiek widziało.
W 1880 r. miasto liczyło 643 żydowskich mieszkańców, którzy stanowili prosperującą i szanowaną część życia społecznego i gospodarczego Görlitz.
III. Rozkwit Obywatelski i Filantropia (1870–1909)
Przywództwo, Filantropia i Droga do Nowej Synagogi
Moritz Wieruszowski pełnił funkcję przewodniczącego gminy do swojej śmierci w 1884 roku, piastując to stanowisko przez ponad 35 lat. Pod jego kierownictwem gmina żydowska w Görlitz rozwinęła silne poczucie odpowiedzialności obywatelskiej oraz instytucje finansowe. Finanse gminy zostały podzielone na grupy podatkowe, tak aby zamożniejsi członkowie proporcjonalnie więcej przyczyniali się do zaspokajania potrzeb gminy.
Fundacje charytatywne odgrywały istotną rolę. Bez nich znaczna część pomocy dla ubogiej, ale utalentowanej młodzieży, finansowanie urzędników synagogalnych i wdów lub realizacja projektów religijnych i budowlanych nie byłyby możliwe. Darowizny wspierały uczniów szkół religijnych, lokalne działania socjalne i – co najważniejsze – długoterminowy plan budowy nowej synagogi.
W tym samym okresie loże B’nai B’rith – bractwa i organizacje charytatywne promujące solidarność żydowską – stały się integralną częścią życia niemieckich Żydów. Görlitz miało swoją własną lożę, Loża Victoria, wzorowaną na słynnej Loży Hamburg. Jej członkowie angażowali się w działalność filantropijną i administracyjną oraz udzielali pomocy społecznościom żydowskim za granicą, np. zbierając fundusze dla prześladowanych Żydów w Rumunii. Do znanych członków należeli Emanuel Alexander-Katz, jego bratanek Arthur Alexander-Katz, Louis Wurm, Georg Kupferberg i David Pfeffermann.
Pod koniec XIX wieku rozrastająca się społeczność ponownie stanęła przed koniecznością budowy większego domu modlitwy. Pomimo renowacji w 1869 roku stara synagoga nie była już w stanie pomieścić wszystkich wiernych. Pomysł budowy nowej synagogi stał się powracającym tematem na posiedzeniach zarządu. Już w 1870 roku utworzono fundusz budowlany, a Kommerzienrat Emanuel Alexander-Katz stał się siłą napędową projektu. Jego hojność finansowa, wraz z hojnością innych darczyńców, umożliwiła zakup działki przy Otto-Müller-Straße, gdzie miała powstać przyszła synagoga.
Życie Społeczne i Zasłużone Postacie
Gmina żydowska w Görlitz aktywnie uczestniczyła w życiu społecznym i kulturalnym miasta, świętując wydarzenia, które podkreślały jej integrację. 23 grudnia 1899 r. szanowany przedstawiciel gminy Raphael Basch świętował swoje 85. urodziny, ciesząc się doskonałym zdrowiem. Delegacje zarządu synagogi i Chewra Kadisza (bractwo pogrzebowe) złożyły mu gratulacje, doceniając jego długoletnią służbę na rzecz dobra społeczności.
W 1900 r. rabin dr Freund, który przewodził gminie przez ponad cztery dekady, otrzymał jedno z najwyższych pruskich odznaczeń cywilnych, Order Orła Czerwonego IV klasy, w uznaniu za zasługi dla religii i edukacji.
Przełom wieku przyniósł również śmierć kilku pionierskich postaci. Kommerzienrat Lesser Ephraim (zm. 1900) i jego żona Henriette Ephraim (zm. 1904) byli jednymi z pierwszych członków zreorganizowanej społeczności. Oboje byli znani ze swojej filantropii i przewodnictwa w dziedzinie opieki społecznej. Ich hojność i charakter były chwalone w całym Görlitz, a hołdy ze wszystkich stron honorowały ich wieloletnią służbę dla dobra wspólnego.
Rok po śmierci Lessera Ephraima zmarł kolejny wybitny biznesmen, Adolph Totschek, który został pochowany obok swojej żony Idy na Cmentarzu Żydowskim w Görlitz. W 1868 roku Totschek założył „Dom Towarowy Totschek” przy ulicy Steinstraße 2–5, znany jako dostawca wysokiej jakości odzieży dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Stał się on lokalną atrakcją turystyczną – w 1893 roku odwiedził go nawet cesarz Wilhelm II (ówczesny książę koronny). Po śmierci Adolpha przedsiębiorstwo kontynuowało działalność pod kierownictwem jego syna Waltera Totscheka, utrzymując status jednej z najbardziej szanowanych firm w Görlitz.
IV. Nowa Synagoga i Złote Pokolenie (1909–1914)
Nowa Synagoga i Przemijanie Pokolenia (1909–1914)
Każdego roku zbierano coraz więcej funduszy na budowę nowej synagogi, a członkowie społeczności hojnie wspierali tę inicjatywę przy różnych okazjach. Właściciel fabryki Kommerzienrat Sally Heymann z okazji swoich 70. urodzin przekazał społeczności synagogalnej 30 000 marek na ten cel – dar ten symbolizował zarówno jego oddanie wierze, jak i dumę obywatelską.
W końcu długo oczekiwane plany stały się rzeczywistością. 19 maja 1909 r. przewodniczący gminy żydowskiej Emanuel Alexander-Katz położył kamień węgielny pod budowę Nowej Synagogi, wypowiadając słowa: „Niech ten budynek powstanie dla chwały Boga, dla błogosławieństwa gminy i dla dalszego upiększenia naszego miasta”.
Dwa miesiące później, w lipcu 1909 roku, przywódcy gminy – w tym Alexander-Katz, Sally Heymann, przewodniczący stowarzyszenia charytatywnego Chewra Kadisza oraz przewodnicząca Stowarzyszenia Pomocy Kobietom, pani Helene Heymann – udali się do Bad Salzbrunn, aby osobiście pogratulować rabinowi dr. Siegfriedowi Freundowi z okazji jego 81. urodzin, ponieważ przebywał on tam z rodziną na rekonwalescencji.
Pod kierownictwem Alexandra-Katza w 1909 roku powstała komisja budowlana, która zorganizowała otwarty konkurs architektoniczny. Projekty zgłosiły renomowane firmy z Berlina, Monachium i Drezna. Jury ostatecznie wybrało projekt Wilhelma Lossowa i Hansa Kühne z Drezna, który łączył monumentalność i nowoczesność, czerpiąc inspirację z wielkiej synagogi w Posen (Poznań).
Powstała budowla była jedną z najbardziej imponujących synagog w regionie. W głównej sali głębokie odcienie błękitu i złota mieniły się pod kopułowym sklepieniem ozdobionym fryzami figuratywnymi, lwami, medalionami oraz symbolami Dziesięciu Przykazań i menory. Budowla pełniła funkcję zarówno domu modlitwy, jak i symbolu integracji gminy żydowskiej z życiem obywatelskim i architektonicznym Görlitz.
Synagoga została oficjalnie otwarta 7 marca 1911 r. podczas uroczystości, w której wzięli udział dostojnicy świeccy i religijni, urzędnicy miejscy oraz przedstawiciele innych wyznań. Przy tej okazji Emanuel Alexander-Katz otrzymał Order Orła Czerwonego IV klasy w uznaniu za swoje przywództwo i wkład w życie kulturalne miasta.
W marcu 1913 roku w Nowej Synagodze odbyła się podwójna uroczystość: stulecie powstania przeciwko rządom Napoleona z 1813 roku oraz 80. urodziny Kommerzienrata Emanuela Alexandra-Katza, którego wizja prowadziła społeczność przez dziesięciolecia przemian.
W tym samym czasie stan zdrowia rabina dr. Freunda stopniowo się pogarszał. Jego asystent, dr Emil Berger, przejął dotychczas wiele z jego obowiązków i oficjalnie został jego następcą. 4 kwietnia 1914 roku rabin Freund został ciepło i uroczyście pożegnany po 58 latach służby, a tego samego dnia dr Emil Berger został mianowany nowym rabinem gminy żydowskiej w Görlitz.
Urodzony 20 października 1887 r. w Lipsku, Emil Berger studiował w Hochschule für die Wissenschaft des Judentums w Berlinie i zdał egzamin rabinacki w 1913 r. Za zgodą prezydenta okręgu został wybrany na rabina, kaznodzieję i duchownego gminy synagogalnej w Görlitz. Decyzja weszła w życie od 1 kwietnia 1914 r. Pożegnanie rabina Freunda i inaugurację rabina Bergera poprowadzili Emanuel Alexander-Katz, przewodniczący rady przedstawicielskiej, oraz dr jur. Julius Höniger, radca prawny.
Rok 1914 okazał się znaczący dla gminy żydowskiej w Görlitz – był to rok głębokich strat, który oznaczał koniec pokolenia założycielskiego.
29 kwietnia 1914 r. w wieku 75 lat zmarł Królewski Kommerzienrat Sally Heymann. Był on członkiem rady gminy przez 19 lat i cieszył się głębokim szacunkiem ze względu na swoją hojność, zaangażowanie obywatelskie i nieustanne wsparcie dla działalności charytatywnej. Jego żona, Helene Heymann, odeszła 14 grudnia 1917 roku. Zapamiętano ją jako osobę ciepłą, pełną energii i nieograniczonego współczucia, szczególnie w kwestiach związanych z pomocą dzieciom.
W tym samym roku Królewski Kommerzienrat Arthur Alexander-Katz, bratanek Emanuela, zmarł w St. Blasien w wieku 56 lat. W 1881 roku rodzina Alexander-Katz nabyła posiadłość na południowy zachód od Rauschwalde. Czterdzieści pięć lat później część tej posiadłości została wykorzystana przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza do budowy Szpitala Św. Karola, otwartego 24 listopada 1927 roku – trwałego dziedzictwa filantropii rodziny. Arthur Alexander-Katz znacząco przyczynił się do rozwoju społeczności Rauschwalde przed pierwszą wojną światową. Jako właściciel przedsiębiorstwa zbożowego i bankowego w Görlitz hojnie wspierał lokalny dom dziecka i osobiście podarował ziemię pod budowę szkoły środowiskowej (obecnie szkoły podstawowej), ukończonej w 1910 r., a także placu zabaw dla dzieci i boiska sportowego. Chociaż plany rozbudowy w 1914 r. zostały wstrzymane przez wojnę, jego wcześniejsza hojność zmieniła krajobraz miejski Rauschwalde. Jako zagorzały zwolennik sztuki, nauki i edukacji, był aktywnym członkiem OGW (Organicznego Stowarzyszenia Niemieckiej Partii Ludowej), przekazując w 1904 roku darowiznę na stypendia uniwersyteckie i cele kulturalne, finansując gabinet drukarski OGW oraz wspierając publikację Acheldemach z 1909 roku, poświęconą 125. rocznicy powstania Dolnołużyckiego Towarzystwa Antropologicznego i Archeologicznego.
Decydującym czynnikiem rozwoju Rauschwalde było przeniesienie stacji rozrządowej Görlitz na zachód w 1909 roku, inicjatywa silnie wspierana przez Arthura Alexandra-Katza i innych liderów społecznych. Rozwój ten przyciągnął pracowników kolei i rzemieślników, napędzając nową działalność budowlaną. Powstanie lokalnego przedszkola również wynikało z inicjatywy jego żony, kontynuującej rodzinną tradycję zaangażowania społecznego.
Cierpiący na chorobę serca Arthur szukał ukojenia w St. Blasien w Schwarzwaldzie, ale zmarł tam 17 sierpnia 1914 roku. Ze względu na mobilizację wojenną jego ciało nie mogło zostać przeniesione do Görlitz aż do 7 września, kiedy to został pochowany na Cmentarzu Żydowskim w Görlitz, obok swoich krewnych. W kolejnych dziesięcioleciach jego grób był wielokrotnie dewastowany – skradziono miedzianą tablicę z jego imieniem i datami – przez co obecnie jest jednym z najbardziej zniszczonych i zbezczeszczonych na całym cmentarzu. W latach 1927–1931 obecna ulica Paul-Taubadel-Straße w Rauschwalde nosiła nazwę Arthur-Katz-Straße na jego cześć – ciche przypomnienie trwałego wkładu rodziny w życie obywatelskie, kulturalne i moralne Görlitz. Jednak ciche usunięcie jego nazwiska w 1931 roku – w związku z nasileniem napięć politycznych i nastrojów nacjonalistycznych – zwiastowało narastający antysemityzm, który wkrótce ogarnął Görlitz i wymazał z miejskiego krajobrazu obecność w przestrzeni publicznej rodzin takich jak Alexander-Katz.
29 grudnia 1914 r. w wieku 82 lat zmarł sam Królewski Kommerzienrat Emanuel Alexander-Katz. Jego śmierć pozostawiła głęboką pustkę w gminie, którą kierował przez prawie trzy dekady. Wybrany do zarządu w 1878 r. i pełniący funkcję przewodniczącego od 1885 r. aż do śmierci, Alexander-Katz łączył w sobie umiejętności organizacyjne, dalekowzroczność i hojność, dzięki czemu gmina w Görlitz stała się jedną z najbardziej szanowanych na Śląsku.
Synagoga, którą pomógł powołać do życia, stała się trwałym pomnikiem jego przywództwa – „świątynią piękna i godności”, jak opisywali ją współcześni. Jego ciało wystawiono publicznie w synagodze, gdzie podczas uroczystości pogrzebowej, w której uczestniczyła cała kongregacja, urzędnicy miejscy i przedstawiciele państwa, uczczono życie poświęcone wierze, wspólnocie i harmonii obywatelskiej.
V. Wojna, Patriotyzm i Przemiany (1914–1921)
Wojna, Strata i Odnowa (1915–1921)
Wielka wojna przyniosła społeczności żydowskiej w Görlitz okres smutku i determinacji. W 1915 roku gmina pożegnała jednego ze swoich najwybitniejszych przywódców: rabin dr Siegfried Freund, który służył Görlitz przez prawie sześćdziesiąt lat, zmarł 15 listopada 1915 roku w wieku osiemdziesięciu sześciu lat. Jego wpływ wykraczał daleko poza synagogę; był powszechnie szanowany za zaangażowanie obywatelskie i moralną uczciwość.
Jego pogrzeb stał się głębokim wyrazem publicznej żałoby. Zgromadziła się niemal cała gmina, a organy i chór stanowiły oprawę dla wymownej mowy pogrzebowej wygłoszonej przez jego następcę, rabina dr. Emila Bergera, który uczcił osiągnięcia Freunda i jego wieloletnie oddanie wierze i społeczności. Rabin Freund został pochowany w rodzinnym grobie na Cmentarzu Żydowskim w Görlitz. W ciągu miesiąca zmarła również jego żona, Dorothea Freund – było to wzruszające zakończenie wspólnego życia oddanego duchowej służbie.
Obowiązki przejął młodszy rabin Emil Berger, którego krótka kadencja (1915–1918) łączyła energię duszpasterską z bogactwem intelektualnym. Służył w czasie wojny i epidemii, a sam zmarł na grypę hiszpańską w październiku 1918 roku, pozostawiając wiernych ponownie w żałobie. Jednak w tych latach ożywił życie religijne i społeczne i stał się rabinem zaangażowanym w sprawy kraju.
Służba, Kultura i Zaangażowanie Obywatelskie w Czasie Wojny
Pomimo osobistych strat, żydowskie instytucje w Görlitz zmobilizowały się na potrzeby wojenne z niezwykłą energią. Opieka duszpasterska objęła regionalne obozy jenieckie w Görlitz, Lauban (Lubań), Sagan (Żagań), Sprottau (Szprotawa) i Neusalz (Nowa Sól), a rabinami pełniącymi służbę byli: dr Berger, dr Lucas i dr Preiß.
Miejskie stowarzyszenia szybko się dostosowały. Jüdischer Jugendverein Görlitz, założone przez Maxa Kupferberga (24 lutego 1914 r.), zawiesiło normalną działalność po wybuchu wojny, ale wkrótce ponownie otworzyło Dom Żołnierza, oferujący kawę lub herbatę, ciastka i owoce, cygara i papierosy, wykłady oraz bibliotekę polową zbudowaną z broszur Reclam i stałą korespondencję z żołnierzami na froncie. Jesienią 1915 r. wznowiono pełny program zimowy, a 1 października 1916 r. Dom Żołnierza został ponownie otwarty „dzięki wsparciu ze wszystkich stron”, przyjmując nawet internowanych żołnierzy greckich jako gości.
Ambicje stowarzyszenia młodzieżowego rozszerzyły się jeszcze bardziej 3 listopada 1917 r., kiedy to zaprosiło ono młode kobiety do przyłączenia się i ogłosiło systematyczne kursy z historii Żydów, języka hebrajskiego i modlitwy, a także wykłady prowadzone przez osobistości z gminy i zewnętrznych prelegentów. Rabin Berger uświetnił ten wieczór hołdem dla Heinricha Graetza, wzywając do jak najszerszego rozpowszechniania wiedzy o historii Żydów.
Pulpit i Mównica: Myśli Rabina Bergera w Czasie Wojny
Wykłady rabina Bergera przyciągały liczną publiczność i sprawiły, że Görlitz stało się przedmiotem ogólnokrajowej dyskusji. 4 stycznia 1916 r. wygłosił wykład pt. „Wojna i Biblia”, w którym argumentował, że Biblia – „księga życia i rzeczywistości” – odzyskała honor w czasie wojny, a Bóg sprawiedliwości został ponownie przywołany nawet w kręgach chrześcijańskich. Porównał narodową narrację Biblii hebrajskiej z indywidualnym podejściem Nowego Testamentu i odniósł się do Nietzschego oraz społecznej etyki Pisma Świętego. W marcu 1916 r. (Purim) głęboko poruszający Wieczór Psalmów wypełnił Nową Synagogę, z recytacjami Paula Strube, organami i kwartetem oraz solistami Fritzem Fiedlerem i kantorem Maxem Gerlingiem – program, który łączył dobroczynność z pięknym oddaniem i „przybliżył nasze starożytne psalmy współczesnym słuchaczom”.
Berger nadal badał miejsce judaizmu w zmilitaryzowanym społeczeństwie. We wrześniu 1916 r. w wykładzie „Der Wille zum Judentum – eine Schöpfung des Krieges” zastanawiał się nad poczuciem własnej wartości, przynależnością narodową i moralnym celem Żydów pod presją wojny totalnej. Kolejne przemówienia z 1917 roku – „Die Religion unter den Entstehungsursachen des Weltkrieges” (Cottbus), „Wie wird der Weltkrieg die Lage des Judentums verändern?” (Hirschberg/Jelenia Góra) oraz „Die Überwindung des Pessimismus” (jego ostatnie publiczne kazanie) – ugruntowały jego pozycję jako rabina prowincjonalnego o zasięgu ogólnokrajowym, przyczyniając się do szerszej dyskusji teologicznej i etycznej niemieckich Żydów.
Służba, Zasługi i Poświęcenie
Żydzi z Görlitz, podobnie jak Żydzi z całych Prus, służyli z lojalnością oraz ponosząc straty. W notatkach gminy odnotowano akty odwagi na froncie – takie jak sierżant Heppner z Görlitz i kierowca, rezerwista Gierte, pędzący wagonem z amunicją pod ciężkim ostrzałem; mimo że pocisk powalił ich konie w pobliżu linii frontu, obaj wrócili bez szwanku i otrzymali Żelazny Krzyż II klasy. (Tylko Heppner jest identyfikowany jako pochodzący z Görlitz).
Indywidualne wyróżnienia wzmocniły widoczny patriotyzm społeczności: porucznik Hugo Lyon, przed wojną kierownik mechanicznej tkalni G. Stiasny w Görlitz i Heinewalde, otrzymał Żelazny Krzyż I klasy po wcześniejszym awansie z sierżanta rezerwy. Rezerwowy porucznik i dowódca kompanii Kurt Aronheim (19. pułk piechoty) również otrzymał Żelazny Krzyż I klasy. Awansami do pruskiej rangi oficerskiej objęto m.in. Maxa Dienstaga z Görlitz, odznaczonego Żelaznym Krzyżem.
Listy ofiar i biuletyny stowarzyszeń odnotowywały zarówno zasługi, jak i straty: bohaterską śmierć Hansa Cohna; odznaczenia Krzyżem Żelaznym dla Curta Aronheima, Alexandra Loewenberga, dr. Eugena Kohna, Simona Wolffa, Martina Sontowsky'ego; oraz awanse Curta Aronheima, Josefa Guttmanna, Georga Großa, Martina Sontowsky'ego, Heinricha Getzela, Paula Rosenthala, Louisa Rothschilda i innych.
Filantropia obywatelska odzwierciedlała ten etos w kraju. 5 czerwca 1917 r. właściciel fabryki Alfred Weinberg przekazał 50 000 marek na finansowanie edukacji utalentowanych chłopców z rodzin o niskich dochodach, których ojcowie polegli na wojnie – kwota ta została przyjęta z wdzięcznością przez władze miasta.
Stowarzyszenia i Reprezentacja Publiczna
Lokalna grupa Centralverein w Görlitz pozostała forum obrony obywatelskiej i praktycznego wsparcia. Na spotkaniu 18 lutego 1917 r. w Loży Victoria rabin Berger przejął przewodnictwo od chorego Justizrata (radca prawny) dr. Juliusa Hönigera; Theodor Wieruszowski złożył sprawozdanie z walnego zgromadzenia w Berlinie, podkreślając znaczenie nowego Głównego Biura Doradztwa Zawodowego dla Żydów, podczas gdy kantor Gerling został sekretarzem, a Heinrich Kunz nadal pełnił funkcję skarbnika. Tego dnia dołączyło piętnastu nowych członków, co świadczyło o spójności gminy i sile organizacyjnej.
Gościnność Görlitz wykraczała poza granice miasta. Podczas Pesach w 1918 r. piętnastu żydowskich żołnierzy internowanych w Görlitz wraz z IV Korpusem Armii Greckiej publicznie podziękowało społeczności żydowskiej za życzliwość okazaną im podczas przymusowego opuszczenia „ukochanego króla i dotkniętej wielkim cierpieniem ojczyzny”, modląc się o honorowy pokój.
Antysemityzm: Incydenty i Agitacja
Chociaż w pierwszych latach wojny antysemicka agitacja była lokalnie stosunkowo stonowana, społeczność żydowska nadal spotykała się z przejawami wrogości. We wrześniu 1915 r. emerytowany królewski urzędnik budowlany Max Michael z Moys krzyknął do żydowskiego ochotnika wojskowego: „Die Judenbande denkt, sie ist schon am Jordan!” („Ta banda Żydów myśli, że już jest nad Jordanem!”) i zgłosił go do jego dowódcy, aby zablokować mu awans. 15 grudnia sąd ukarał Michaela grzywną w wysokości 100 marek za znieważenie, a po apelacji dodatkowymi 10 markami – co stanowi wymowny przykład „Radaurantisemitismus” w czasie wojny i nadal dostępnych środków prawnych.
W sierpniu 1918 r., w ostatnim roku wojny, kiedy imperium ulegało rozpadowi, burmistrz Görlitz Konrad Maaß rozesłał antysemicki list rekrutacyjny Deutschbundu – nawet poza granice Niemiec – w którym przedstawiał walkę z „duchem żydowskim” i domagał się „przyznania się do krwi aryjskiej”. List został potępiony zarówno przez liberalne, jak i socjalistyczne gazety jako rażąca próba szerzenia niemieckiego antysemityzmu i oznaka pangermańskiej arogancji. Epizod ten umiejscawia Görlitz – poprzez swojego burmistrza – w sieci agitacji volkizmu w końcowej fazie wojny.
Konsekwencje i Upamiętnienie
W okresie przejściowym republiki weimarskiej gmina żydowska w Görlitz zachowała silną identyfikację z Niemcami, mimo że w całym kraju zakorzenił się nowy antysemityzm polityczny. 1 marca 1925 r. w Nowej Synagodze odsłonięto tablicę upamiętniającą żydowskich żołnierzy z Görlitz, którzy polegli podczas I wojny światowej (1914–1918). Uhonorowano na niej członków gminy żydowskiej i inne osoby, które mieszkały w Görlitz podczas służby wojskowej, takie jak porucznik Hugo Lyon, który przed wojną pełnił funkcję kierownika mechanicznej tkalni prowadzonej przez firmę G. Stiasny w Görlitz i Heinewalde. Ceremonia poświęcenia tablicy była uroczysta i dostojna, składała się z kazania, występu solowego i chóralnego.
Na tablicy pamiątkowej wyryto następujące nazwiska:
Alfred Cohn, Hans Cohn, Artur Dittrich, Leopold Dietrich, Fritz Hamburger, Martin Bruno Hamburger, Ernst Hannes, Georg Karger, Erich Kasztan, dr Max Kober, Arno Lindemann, Paul Meier, Eugen Müller, Arthur Pinner, Hans Schafer, Max Schlesinger, Julius Wrzesinski, Max Berger, Kurt Feldmann, Walter Heckscher, Hugo Lyon, Paul Meyer, James Moses, Walter Rosenthal, David Spiro, Wolfgang Schottländer i Wilhelm Zeimann.
Nazwiska te reprezentowały mężczyzn, którzy mieszkali w różnych miastach, ale wszyscy byli związani z gminą żydowską w Görlitz, co odzwierciedlało fakt, że wspólnota służyła Żydom z całego regionu. Chociaż większość z nich pochodziła z samego Görlitz, inni wywodzili się z pobliskich miast, takich jak Lauban (Lubań) (w tym Berger, Zeimann i Schottländer).
Napis kończył się wersem: „Jakże polegli mocarze!” (2 Samuela 1:19).
Ta tablica pamiątkowa, podobnie jak większość żydowskiego dziedzictwa Görlitz, została zniszczona podczas pogromu w listopadzie 1938 r. (Reichskristallnacht), ale zdjęcia i zachowane dokumenty ocaliły o niej pamięć. Lista nazwisk na tablicy pamiątkowej przedstawia tylko tych, którzy polegli w bitwie; wielu innych młodych Żydów z Görlitz służyło z honorem podczas wojny, w tym Louis Rothschild, Arthur Schlesinger, Hans Ruppin, Artur Hannes, dr Eugen Kohn, Carl Levy, Max Süßmann, Georg Grünfeld, Walter Cohn i Georg Schindler.
Po śmierci rabina Bergera, w 1919 roku kongregacja wybrała rabina dr Schüftana. Urodzony 27 marca 1887 roku w Hönigern (Miodary) na Śląsku, kształcił się w Neisse (Nysa) oraz w Seminarium Rabinicznym i na Uniwersytecie we Wrocławiu (1907–1915). Przed powołaniem do Görlitz (dyplom rabinacki uzyskał w 1917 roku) przez krótki czas pełnił służbę w Düsseldorfie. Pod jego kierownictwem kupcy, przedstawiciele wolnych zawodów i naukowcy nadal wzbogacali życie społeczne, a Stowarzyszenie Kobiet, któremu przewodniczyła Amanda Hannes, wspierało opiekę społeczną i działalność charytatywną. Życie kulturalne kwitło w Nowej Synagodze, która pełniła funkcję zarówno centrum duchowego, jak i artystycznego. W 1921 r. kongregacja upamiętniła stulecie urodzin Louisa Lewandowskiego koncertem jego utworów chóralnych, zapowiedzianym przez głównego kantora Maxa Gerlinga, potwierdzając tym samym wzmacnianą pewność siebie gminy w okresie międzywojennym.
VI. Stabilność i Odnowa Kulturowa w Okresie Republiki Weimarskiej (1922–1930)
Ciągłość Gminy i Zmiany Kulturowe (1922–1930)
Rok 1922 przyniósł kolejną głęboką stratę wraz ze śmiercią Leopolda Cohna, człowieka, którego niestrudzona służba kształtowała gminę żydowską w Görlitz przez dziesięciolecia. Mianowany członkiem zarządu w 1885 roku, Cohn był głęboko oddany życiu obywatelskiemu i religijnemu miasta. Jego wyjątkowy talent organizacyjny doprowadził do restrukturyzacji cmentarza żydowskiego, wprowadzenia ponumerowanych rzędów i systematycznych rejestrów grobów, które umożliwiły precyzyjną lokalizację każdego pochówku. Jego odejście było wielką stratą dla zgromadzenia, które opłakiwało przywódcę o rzadkiej sumienności i dalekowzroczności.
W 1923 roku, po ponad czterech latach oddanego przywództwa, rabin dr Schüftan przyjął zaproszenie do pełnienia funkcji rabina w Erfurcie. Znany ze swojej elokwencji i troski duszpasterskiej, zdobył wielki szacunek wśród kongregacji w Görlitz.
W następnym roku rabinat objął rabin dr Max Katten, absolwent Seminarium Rabinackiego w Breslau (Wrocław). Podczas uroczystej inauguracji, na której został ciepło przyjęty przez radę gminy, rabin Katten określił swoją misję w trzech punktach: prowadzenie i edukacja młodzieży, odnowienie praktyk religijnych w harmonii ze współczesną kulturą oraz działanie na rzecz pokoju. W tym czasie Leo Halpern służył społeczności jako kantor i szochet (rytualny rzeźnik), utrzymując wysokie standardy muzyczne i rytualne, z których słynęło Görlitz.
W 1925 r. społeczność wzięła udział w pierwszych wyborach do nowo utworzonego i uznanego przez rząd pruski Krajowego Związku Żydów Pruskich (Landesverband der preußischen Juden). Według spisu ludności z lipca 1925 r. w Görlitz mieszkało 571 Żydów, co świadczyło o stabilnej i prosperującej społeczności.
Działania Międzywyznaniowe i Edukacyjne
Społeczność żydowska nadal pielęgnowała konstruktywne relacje z chrześcijańską ludnością miasta. W ramach znaczącego gestu otwartości w synagodze zorganizowano międzywyznaniowe zajęcia edukacyjne, aby zapoznać nieżydowskich mieszkańców – zwłaszcza dzieci w wieku szkolnym – z żydowską wiarą i tradycjami. Rabin Katten wyjaśnił znaczenie żydowskich ceremonii, modlitw i nauk moralnych, wraz z prezentacją muzyki liturgicznej. W wydarzeniu wzięła udział liczna grupa nauczycieli i starszych uczennic miejskiej szkoły dla dziewcząt, a jego sukces zaowocował podobnymi prezentacjami w innych szkołach w Görlitz. Inicjatywy te odzwierciedlały pragnienie społeczności, aby zrozumieć, współistnieć i wzajemnie szanować się w zróżnicowanym społeczeństwie miejskim.
W 1927 r. gmina uhonorowała głównego kantora Maxa Gerlinga, który przeszedł na emeryturę po ponad czterdziestu latach służby. Jego uroczystość pożegnalna była wyrazem szczerej wdzięczności i sympatii, uznaniem za całe życie poświęcone muzyce synagogalnej i kultowi religijnemu.
Zmieniające Się Trendy w Życiu Żydowskim
W okresie Republiki Weimarskiej społeczność żydowska w Görlitz odzwierciedlała szersze zmiany kulturowe zachodzące w całych Niemczech. Podczas gdy rabin dr Katten, którego rodzina od dawna była zakorzeniona w niemieckim społeczeństwie, uosabiał liberalną, zaaklimatyzowaną tradycję niemieckiego judaizmu, nowe ruchy ideologiczne i pokoleniowe zaczęły zmieniać tożsamość żydowską.
W 1930 r. społeczność doświadczyła kolejnej zmiany: rabin Katten wyjechał do Bambergu, a jego stanowisko objął rabin dr Krakauer, urodzony w Nikolsburgu (Mikulov) na Morawach. Po ukończeniu studiów w Breslau (Wrocław) Krakauer pełnił funkcję drugiego rabina w Beuthen (Bytom), a później rabina w Osnabrück, zanim w 1930 roku przeniósł się wraz z żoną Resi Krakauer i dziećmi do Görlitz.
VII. Syjonizm i Zmiana Tożsamości (1930–1933)
Pod przewodnictwem rabina Kattena i rabina Krakauera kongregacja pozostała aktywna intelektualnie i zaangażowana duchowo, ale centrum życia żydowskiego w Görlitz zaczęło się zmieniać. Od końca lat 20. XX wieku miasto stało się jednym z najbardziej dynamicznych ośrodków syjonistycznych na Dolnym Śląsku. Społeczność, która wcześniej charakteryzowała się liberalnym, obywatelskim nastawieniem, zwróciła się teraz ku odnowionej żydowskiej świadomości narodowej.
Wykładowcy syjonistyczni, ruchy młodzieżowe, zajęcia z języka hebrajskiego i zbiórki funduszy dla Erec Israel tchnęły w społeczność żydowską Görlitz nową energię i cel. Zmiana ta odzwierciedlała szersze trendy europejskie, ponieważ Żydzi w całych Niemczech starali się znaleźć równowagę między lojalnością wobec ojczyzny a duchowym i kulturowym odrodzeniem inspirowanym syjonizmem. W Görlitz transformacja ta została przyjęta z entuzjazmem, łącząc wielowiekową społeczność nad Nysą z nowym przebudzeniem żydowskim, które nabierało kształtu daleko poza jej granicami.
Najwcześniejsze dowody tej transformacji pochodzą z wykładów i wieczorów kulturalnych lokalnej grupy syjonistycznej, o których często informowano w Jüdische Rundschau. W czerwcu 1929 r. berliński wykładowca Kurt Loewenstein otworzył sezon „prac zimowych” wykładem na temat „Sytuacja w Palestynie i syjonizmie”, przedstawiając członkom z Görlitz szczegółowy obraz roli nowej Agencji Żydowskiej w Palestynie. W 1930 r. prawnik z Görlitz, Moritz Sommer, stał się czołową postacią lokalnego syjonizmu. Jego wykład „Anglia i my” zawierał ostrą krytykę brytyjskiej polityki w ramach Mandatu i Białej Księgi, potwierdzając jednocześnie prawa Żydów do rozwoju narodowego. Spotkanie zakończyło się specjalną darowizną na rzecz Keren ha-Jesod (Fundusz Fundacji Palestyńskiej), symbolizującą zaangażowanie społeczności w budowę żydowskiej ojczyzny.
W kwietniu 1931 roku w Görlitz odbył się regionalny zjazd Stowarzyszenia Grup Syjonistycznych Środkowego i Dolnego Śląska, w którym wzięli udział delegaci z całego regionu. Głównym mówcą podczas tego wydarzenia był Kurt Blumenfeld, przewodniczący Niemieckiej Federacji Syjonistycznej, co wyraźnie wskazywało na rosnące znaczenie Görlitz w niemieckim syjonizmie. Mniej więcej w tym samym czasie Grete (Margarete) Sommer, żona Moritza, stała się jedną z najbardziej dynamicznych działaczek syjonistycznych w Görlitz. W swoim otwartym liście „Gdzie są syjonistki?” (Jüdische Rundschau, 27 listopada 1931 r.) zaapelowała do żydowskich kobiet w całych Niemczech – zwłaszcza w mniejszych miastach – o aktywne zaangażowanie się w zbiórkę funduszy i pracę społeczną na rzecz Keren Kajemet le-Israel (Żydowski Fundusz Narodowy).
Oprócz wpływów na szczeblu krajowym Margarete Sommer była również nauczycielką języka hebrajskiego w Görlitz, organizując zajęcia językowe zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych. Lekcje te odzwierciedlały syjonistyczną ideę ponownego połączenia się z żydowskim dziedzictwem poprzez język hebrajski – przekształcając starożytny język w żywy pomost do przyszłej ojczyzny.
VIII. Dominacja Nazistowska i Zniszczenie Życia Żydowskiego (1933–1938)
Zniszczenie i Opór: Dojście Nazistów do Władzy (1931–1937)
Do 1930 roku liczba żydowskich kupców i producentów w Görlitz stale rosła, tworząc podstawę życia gospodarczego miasta. Jednak zaledwie kilka lat później wszystko się zmieniło. Mianowanie Adolfa Hitlera kanclerzem Rzeszy w 1933 roku i przejęcie władzy przez Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotników (NSDAP) oznaczało początek końca życia żydowskiego nad Nysą.
Nastroje polityczne szybko się zaostrzyły, a antagonizm wobec Żydów nasilał się z roku na rok. Nawet skromne przejawy sprzeciwu ze strony żydowskich obywateli lub instytucji przyciągały uwagę tajnej policji. List z października 1933 r., napisany przez Else Löwenberg z oddziału Centralverein deutscher Staatsbürger jüdischen Glaubens w Görlitz, żywo oddaje atmosferę strachu. Poinformowała ona, że rabin dr Hugo Krakauer został wezwany przez lokalną policję w celu wyjaśnienia „pochodzenia i znaczenia Talmudu” w następstwie anonimowego donosu z Hamburga, w którym zarzucano, że prawo żydowskie promuje nielojalność wobec państwa. Rabin Krakauer stanowczo odrzucił te zarzuty, powołując się na fragmenty Talmudu podkreślające posłuszeństwo wobec legalnej władzy. Niemniej jednak został ostrzeżony przed ewentualnymi dalszymi przesłuchaniami przez prokuratora.
Ten epizod odzwierciedlał rosnącą podejrzliwość i wrogość wobec samego judaizmu, jeszcze przed rozpoczęciem systematycznych prześladowań. W ciągu kilku miesięcy Görlitz stało się świadkiem pierwszych zorganizowanych bojkotów żydowskich przedsiębiorstw, które były zapowiedzią zniszczenia, jakie miało nastąpić później.
Pierwsza fala jawnej przemocy miała miejsce 29 marca 1933 r., kiedy to sąd został otoczony przez uzbrojone oddziały SA. Żydowscy sędziowie, prawnicy i sklepikarze z Berliner Straße i sąsiednich ulic zostali zgromadzeni i przeprowadzeni przez miasto w szeregu, eskortowani przez krzyczących członków SA i szydzącego tłumu. Zostali zaprowadzeni do ratusza i nakazano im natychmiastowe opuszczenie miasta – był to celowy akt publicznego upokorzenia.
Wśród osób, które stały się celem ataku, był prawnik Moritz Sommer, który mieszkał wraz z żoną Margarete i trzema córkami przy obecnej James-von-Moltke-Straße. Tego samego dnia Sommer został aresztowany w Weisswasser O.L. w drodze do Berlina i przewieziony z powrotem do Görlitz, gdzie zmuszono go do przejścia boso z dworca kolejowego do sądu, niosąc tabliczkę z napisem „Wszyscy czytamy Volkszeitung”. To okrutne widowisko stało się symbolem przemocy i poniżenia, jakiego doświadczali Żydzi w Görlitz od samego początku rządów nazistowskich.
Chociaż antysemickie metody były wprowadzane w całych Niemczech, zamieszki w Görlitz były szczególnie dotkliwe i przyciągnęły uwagę całego kraju. W kwietniu 1933 r. strażnicy SA stacjonowali przed żydowskimi sklepami, gabinetami lekarskimi i kancelariami prawnymi, uzbrojeni w karabiny, aby uniemożliwić klientom wejście do środka.
Paul Mühsam, żydowski prawnik i pisarz, wspominał później wydarzenia związane z paleniem książek tzw. „żydowsko-marksistowskich” dzieł. Po cofnięciu mu licencji adwokackiej i publicznym spaleniu jego książek, 6 września 1933 r. wraz z żoną Irmą uciekł z Görlitz i wyemigrował do Palestyny. Uważa się, że Mühsam był pierwszym żydowskim emigrantem z Görlitz.
Już na początku lat 30. XX wieku antysemicka wrogość była widoczna w przestrzeni publicznej. W 1931 roku członek gminy Kurt Fischer pamiętał, że widział napis „Juden raus” („Żydzi precz”) nabazgrany przy wejściu do parku miejskiego – graffiti, które zapowiadało eskalację nienawiści. Fischer wspominał, że po 1933 roku „początkowo celowo przerywano nabożeństwa, a później na drzwiach synagogi pojawiały się wulgarne graffiti”. Świętość Nowej Synagogi, niegdyś dumnego symbolu wiary i nauki, była wielokrotnie naruszana przez prowokacje nazistów.
Raport opublikowany w Die Neue Welt 12 maja 1933 r. potwierdził takie prześladowania. Podczas Święta Pesach członkowie SA wkroczyli do synagogi w Görlitz, aby „zbierać datki” dla swoich organizacji – był to akt zastraszania przebrany za działalność charytatywną. Incydenty te ujawniły, że społeczność żydowska nie mogła już liczyć na ochronę prawną ani zwyczajów obywatelskich. Drobne agresje przerodziły się w systematyczną kampanię poniżania, sankcjonowaną przez państwo i egzekwowaną na ulicach.
Wymazanie Żydowskiego Przywództwa Obywatelskiego: Przypadek Hugo Cohna
Hugo Cohn (1865–1933) – przemysłowiec i działacz społeczny – był jedną z najbardziej szanowanych postaci w Görlitz przed dojściem nazistów do władzy. Był współdyrektorem rodzinnej fabryki papieru, członkiem Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) oraz w latach 1930–1933 przewodniczącym Rady Miasta Görlitz, pełniąc jedną z najwyższych funkcji, jakie kiedykolwiek sprawował żydowski obywatel tego miasta.
5 kwietnia 1933 r., po przejęciu kontroli nad radą przez partię nazistowską (NSDAP), gazeta Oberlausitzer Frühpost opublikowała artykuł zatytułowany „Görlitz – posiedzenie parlamentu miasta wolnego od Żydów”. Artykuł ten gloryfikował czystkę wśród żydowskich i socjaldemokratycznych urzędników. Następca Hugo, Edmund Hoeltje (NSDAP), ogłosił: „Od dzisiaj w ratuszu panuje nowy duch – duch pracy, wypełniania obowiązków i gotowości do poświęceń”.
Hugo Cohn zmarł nagle w podejrzanych okolicznościach w styczniu 1933 r. podczas wizyty w Berlinie. Jego ciało nigdy nie zostało przewiezione do Görlitz, gdzie powinien zostać pochowany obok swojej rodziny – było to symboliczne wymazanie żydowskiego przywództwa obywatelskiego, które przez dziesięciolecia kształtowało życie publiczne miasta.
Córka Hugo, Charlotte „Lotte” Cohn Oppenheimer (1896–1942), poślubiła dr. Ericha Oppenheimera (1894–1942), lekarza zapamiętanego dziś jako założyciela Arbeiter-Samariter-Bund (Związek Samarytan Pracujących) w Görlitz i pioniera medycyny sportowej w tym mieście. Jedna z ulic w Görlitz nadal nosi jego imię, ale do niedawna, przed przeprowadzeniem badań przez historyczkę Lauren Leiderman, niewielu zdawało sobie sprawę, że jego związek z Görlitz wynikał z pochodzenia jego żony Charlotte, której rodzina odegrała kluczową rolę w historii żydowskiej i obywatelskiej miasta.
Wykluczenie i Prześladowania na Tle Zawodowym
Wraz z zaostrzeniem polityki nazistowskiej Żydzi zostali wykluczeni z życia zawodowego i publicznego w Görlitz. Nie oszczędzono nawet rodzin, które od dawna były zasymilowane i przeszły na chrześcijaństwo.
Jednym z takich przypadków był Paul Arnade, właściciel dobrze prosperującej fabryki walizek, zatrudniającej wielu lokalnych pracowników. Chociaż Arnade został ochrzczony kilkadziesiąt lat wcześniej i aktywnie uczestniczył w życiu społecznym, po przejęciu kontroli nad lokalnymi instytucjami przez NSDAP został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska prezesa Stowarzyszenia Turystycznego w Görlitz. Wkrótce potem statut stowarzyszenia został zmieniony, nakładając na wszystkich członków „niearyjskiego” pochodzenia obowiązek rezygnacji z członkostwa do końca roku.
Ten sam schemat powtórzył się w całym mieście. Profesor Ernst Polaczek, dyrektor Oberlausitzer Gedenkhalle (Górnołużycka Hala Pamięci, obecnie Miejski Dom Kultury w Zgorzelcu), został przymusowo wysłany na emeryturę. Dr Albert Blau, założyciel szpitala St. Carolus w Rauschwalde, i jego żona Minna, oboje przeszli na chrześcijaństwo i byli aktywni członkowie kongregacji Frauenkirche, doświadczając nieustannych prześladowań. Po latach biurokratycznych utrudnień udało im się w końcu uciec do Szwecji, dzięki nagłej interwencji i osobistej odwadze.
Żydowscy lekarze stanęli w obliczu ruiny zawodowej. Wśród osób pozbawionych praw lub licencji znaleźli się dr Hans Frankenstein (który w 1934 r. wraz z rodziną szybko uciekł do Włoch), dr Berthold Krebs, dr Arnold Malinowski, dr Rudolf Nürnberger, dr Erich Oppenheimer oraz dr Martin Schwarz (lekarz mieszkający w Penzig O.L. (Pieńsk) i zagorzały syjonista – jeden z pierwszych, którzy opuścili społeczność, aby udać się do Brytyjskiego Mandatu Palestyny).
Wytrzymałość Syjonistów w Obliczu Prześladowań
Pomimo zaostrzających się przepisów antysemickich, społeczność żydowska w Görlitz wykazała się niezwykłą odpornością. Działalność syjonistyczna i edukacyjna gminy była kontynuowana z wielkim zapałem, odzwierciedlając zarówno przekonania duchowe, jak i pragmatyczną dalekowzroczność. Relacje w Jüdische Rundschau opisują aktywną scenę kulturalną skupioną wokół Centrum Sztuki Palestyńskiej, zajęć z języka hebrajskiego, grup młodzieżowych i programów hachszara (szkolenia) dla młodych pionierów (chalucim) przygotowujących się do emigracji.
Na czele tych działań stali dr Günther Friedländer, dr Martin Schwarz i rabin dr Hugo Krakauer, którzy pod stałym nadzorem utrzymywali imponujący zakres edukacji żydowskiej. Do 1933 r. kilka rodzin z Görlitz – w tym Sommerowie, Müshamowie, Schwarzowie, Meyerowie i Warschawski – wyemigrowało już do Brytyjskiego Mandatu Palestyny, a inne wkrótce potem.
Lokalna grupa syjonistyczna spotykała się co dwa tygodnie, organizując wykłady i debaty na temat nacjonalizmu żydowskiego, pionierskiej działalności oraz stosunków żydowsko-arabskich w Palestynie. Spotkania często kończyły się śpiewaniem Ha-Tikwa – aktem buntu i nadziei w obliczu ucisku.
W styczniu 1934 r. dr Friedländer wygłosił wykład pt. „Droga syjonizmu”, a rabin Krakauer przemawiał podczas święta Chanuka na temat: „Żydowska teraźniejszość w świetle okresu machabejskiego”. 1 grudnia 1935 roku w synagodze w Görlitz odbył się pokaz filmu „Land der Verheissung” („Ziemia obiecana”) wyprodukowanego w Jerozolimie i dystrybuowanego przez Keren ha-Jesod, co odzwierciedlało głębokie zaangażowanie Görlitz w ideę budowania narodu żydowskiego.
Nawet w 1937 r., gdy represje nazistowskie nasiliły się, Görlitz pozostało intelektualnie żywe. 8 marca dr Walter Pietrkowski wygłosił wykład zatytułowany „Roszczenia Żydów i Arabów do Palestyny”, demonstrując ciągłe uczestnictwo społeczności w globalnej dyskusji żydowskiej – świadectwo jej odwagi i moralnej odporności w obliczu eskalacji prześladowań.
Pod koniec lat 30. Görlitz stało się mikrokosmosem niemieckiego syjonizmu: społecznością, która przekształciła się z integracji obywatelskiej w ruch na rzecz odnowy duchowej i samostanowienia. Jej przywódcy i nauczyciele wykorzystywali edukację i kulturę jako narzędzia oporu, przygotowując następne pokolenie do przetrwania i odrodzenia w Erec Israel. Wielu potomków Żydów z Görlitz rzeczywiście osiedliło się tam, tworząc żywe dziedzictwo wiary i wytrwałości.
Cień Pogłębia Się
W 1935 r. codzienne życie Żydów w Görlitz stało się coraz bardziej niebezpieczne. Szkoły były nasycone ideologią nazistowską i nie były już bezpieczne dla żydowskich dzieci. Koledzy z klasy wyśmiewali je i wykluczali, a żydowscy nauczyciele zostali zwolnieni.
Przerażający raport opublikowany w Jüdische Zeitung z 2 sierpnia 1935 r. ujawnił jedną z pierwszych spraw dotyczących prześladowań rasowych w Görlitz. Czterech żydowskich mężczyzn i cztery tak zwane „aryjskie” dziewczyny aresztowano i umieszczono w „areszcie ochronnym” pod zarzutem Rassenschande („zhańbienie rasy”). Czekali na przeniesienie do obozu koncentracyjnego – był to jeden z najwcześniejszych udokumentowanych przypadków prześladowania Żydów z Görlitz na mocy nazistowskiego prawa rasowego.
W połowie lat 30. nazistowska ideologia rasowa przeniknęła do wszystkich warstw społeczeństwa Görlitz. Kiedyś kwitnąca, wykształcona i zaangażowana społecznie gmina żydowska była teraz systematycznie poniżana i niszczona. Dla wielu te lata potwierdziły pilną potrzebę realizacji wizji syjonistycznej – że jedyną przyszłością dla Żydów z Görlitz nie są Niemcy, ale ojczyzna żydowska, o której od dawna marzyli.
„Aryzacja”, Terror i Wygnanie (1935–1944)
We wrześniu 1935 r. narodowi socjaliści w Görlitz nasilili swoją taktykę poniżania i prześladowania. Szczególnie wstrząsającym przykładem była sprawa Artura Dresela, szanowanego żydowskiego producenta odzieży i biznesmena. W ramach szerszej nazistowskiej kampanii mającej na celu zniesławienie żydowskich obywateli Dresel został fałszywie oskarżony o Rassenschande („zhańbienie rasy”) – rzekomo za utrzymywanie niewłaściwych relacji z nieletnimi klientami niebędącymi Żydami.
Skandal wywołał sensację w całym Görlitz. Witryny jego sklepu zostały pokryte antysemickimi graffiti, takimi jak „żydowska świnia” i „brudna świnia”, a jego rodzina żyła w ciągłym strachu przed atakiem. Jego żona, przytłoczona terrorem, podobno załamała się pod presją. Lokalne i regionalne gazety – służące nazistowskiej propagandzie – opublikowały oszczercze artykuły, które zamieniły mękę Dresela w publiczne widowisko.
W sądzie Dresel został jednak uniewinniony po tym, jak dwóch praktykantów zeznało, że zostali zmuszeni przez nazistowskich funkcjonariuszy do złożenia fałszywych oskarżeń. Szukając ukojenia po traumatycznych przeżyciach, Dresel udał się do śląskiego uzdrowiska Krummhübel (Karpacz), aby dojść do siebie. Jednak nawet tam nie był bezpieczny. Zorganizowano przeciwko niemu tak zwany „ruch ludowy”, który doprowadził do ponownego aresztowania i przeniesienia do więzienia w Breslau (Wrocław).
Według gazety Die Wahrheit (1 listopada 1935 r.) żona Dresela otrzymała później oficjalne zawiadomienie, że jej mąż „zmarł w areszcie” – sformułowanie to ukrywało prawdę, że został zamordowany przez gestapo 22 września 1935 r. Jego firma została zniszczona i zmuszona do zamknięcia. Wieść o jego śmierci rozeszła się po całych Niemczech i za granicą, wywołując oburzenie nawet w zagranicznych gazetach, pomimo nazistowskiej cenzury.
Los Artura Dresela uosabia nazistowską kampanię terroru w Görlitz – zamierzone działania mające na celu zniszczenie godności Żydów poprzez propagandę, poniżanie i prześladowania sądowe. W 2024 r. Lauren Leiderman odkryła jedno z niewielu znanych obecnie zdjęć przedstawiających atak na sklep Artura Dresela. Jest to jedno z niewielu istniejących zdjęć pokazujących przemoc wobec Żydów na terenie dzisiejszej wschodniej Saksonii.
Likwidacja Żydowskiego Życia Gospodarczego
„Aryzacja” Görlitz postępowała stopniowo w połowie lat 30. XX wieku, przekształcając niegdyś tętniący życiem żydowski krajobraz handlowy miasta w pustkowie skonfiskowanych i skradzionych dóbr. Po wykluczeniu żydowskich handlarzy z targów w Görlitz w 1935 r., sklepy i warsztaty należące do Żydów znikały jeden po drugim – były one przymusowo zamykane lub przechodziły obowiązkowo w ręce „aryjskich” właścicieli.
Jednym z pierwszych, które zniknęły, był dom towarowy Adolfa Totscheka, niegdyś prosperująca lokalna instytucja. Wkrótce potem przejęto sklepy obuwnicze Fritza Raucha i Ludwiga Kafki, długoletnie firmy rodzinne. Na początku 1936 roku fabryka walizek i wyrobów skórzanych Arnade, należąca do rodziny, która kilkadziesiąt lat wcześniej przeszła na chrześcijaństwo, została poddana „aryzacji” i przejęta przez dr Eberharda Neuhausa. Dla rodziny Arnade, która uważała się za w pełni zintegrowaną ze społeczeństwem Görlitz, chrzest nie zapewnił żadnej ochrony. Dzieło ich życia zostało przeklasyfikowane jako „majątek niearyjski” i skradzione.
Do jesieni 1938 roku trzech kolejnych żydowskich przedsiębiorców – Friedrich Guhrauer, Georg Miodowski i Arthur Schlesinger – zostało zmuszonych do całkowitego wyrejestrowania swoich firm. Te systematyczne „przeniesienia” nie tylko zniszczyły źródła utrzymania, ale także wymazały pokolenia żydowskiej obecności z życia obywatelskiego i gospodarczego Görlitz.
Dla tych, którzy pozostali, przetrwanie zależało w coraz większym stopniu od emigracji. Społeczność Görlitz, już wcześniej głęboko zaangażowana w działalność syjonistyczną i edukację, skoncentrowała teraz wszystkie wysiłki na pomocy rodzinom w przygotowaniach do wyjazdu. Emigracja do Brytyjskiego Mandatu Palestyny stała się zarówno duchowym dążeniem, jak i desperacką koniecznością.
Kindertransporty i Cena Przetrwania
Dla wielu rodzin z Görlitz ucieczka wiązała się z ogromnymi emocjonalnymi kosztami. Wraz z nasileniem się antysemickich rozporządzeń rodzice stanęli przed trudną decyzją: czy wysłać swoje dzieci za granicę w ramach programu Kindertransport, równocześnie wiedząc, że mogą już nigdy ich nie zobaczyć.
Uratowano prawie 10 000 żydowskich dzieci, które dzięki tym transportom znalazły schronienie w Wielkiej Brytanii. Wśród nich była Ursula Totschek, córka Waltera i Bianki Totscheków, właścicieli domu towarowego przy Steinstraße 2–5. Ursula opuściła Görlitz i wyjechała do Anglii, a później dotarła do Stanów Zjednoczonych, gdzie dołączyły do niej matka i siostra Gerti. Jej ojciec zmarł jednak w 1944 roku, zanim rodzina mogła się ponownie połączyć.
Inna rodzina z Görlitz, Slotowski (Slowotski), przeżyła podobną tragedię. Walter i Ibolyka Slotowski, aktywni członkowie synagogi w Görlitz, w 1939 roku, w obliczu nasilających się prześladowań, postanowili wysłać swojego jedenastoletniego syna Tibora do Anglii w ramach Kindertransportu. Było to ich ostatnie pożegnanie. Wkrótce potem Walter, Ibolyka i ich młodsze dzieci uciekli do Szanghaju – jednego z niewielu miejsc, które nadal przyjmowały żydowskich uchodźców bez wiz. Oboje rodzice zmarli tam w 1940 roku na tyfus, a ich dzieci przeżyły tylko dzięki opiece i hojności innych uchodźców.
Wiele lat później Tibor Slotowski w Anglii i Ursula Totschek w Ameryce reprezentowali zagubione pokolenie żydowskich dzieci z Görlitz – wykorzenionych, ale żywych, których przetrwanie zawdzięczali odwadze i poświęceniu swoich rodziców.
Wiara w Biurokrację — i Tragedia Powrotu
Niektóre rodziny z Görlitz zginęły nie dlatego, że nie miały możliwości, ale dlatego, że zbyt długo ufały niemieckiemu porządkowi i legalności. Dwa przypadki stanowią przejmujące przykłady: rodziny Fischer i Kupferberg.
Kurt Fischer i Erwin Kupferberg wyemigrowali pod koniec lat 30. XX wieku do Brytyjskiego Mandatu Palestyny. Ich rodzice – Siegismund i Betty Fischerowie oraz Hedwig Kupferberg – odwiedzili ich tam na podstawie tymczasowych wiz turystycznych. Pomimo próśb synów, aby zostali, rodzice nalegali na powrót do Görlitz, aby „uregulować sprawy” i ubiegać się o legalną imigrację.
Kiedy w końcu starali się o dokumenty stałego pobytu, było już za późno. Brytyjska Biała Księga z maja 1939 r. drastycznie ograniczyła imigrację Żydów do 75 000 osób w ciągu pięciu lat – limit ten szybko się wyczerpał. Dla rodzin Fischerów i Kupferbergów skrupulatność biurokratyczna stała się wyrokiem śmierci. Ich wiara w prawidłowość procedur, niegdyś znak rozpoznawczy niemiecko-żydowskiego szacunku, przypieczętowała ich los w machinie ludobójstwa.
Koniec Niemieckiego Patrioty — Śmierć Martina Ephraima
Jednym z najbardziej znanych żydowskich obywateli Görlitz był Martin Ephraim, przemysłowiec, filantrop i zagorzały niemiecki patriota. Żonaty z protestantką i od dawna na emeryturze po sukcesach w hutnictwie żelaza, Ephraim od 1922 roku prowadził spokojne życie w Schreiberhau (Szklarska Poręba). Nie chciał uwierzyć, że Niemcy – kraj, któremu służył i który kochał – mogłyby kiedykolwiek zwrócić się przeciwko swoim żydowskim obywatelom. „Niemiec nigdy by tego nie zrobił!” – uparcie twierdził.
Po pogromie z listopada 1938 roku Ephraim ostatecznie opuścił swoją willę na Śląsku, wierząc, że Berlin zapewni mu większe bezpieczeństwo. Jednak w 1943 roku został internowany w szpitalu żydowskim przy Iranische Straße, który pełnił wówczas funkcję ośrodka deportacyjnego. Jego córka Marianne („Tante Janni”) wspominała później jego ostatnie miesiące życia:
„W swoim małym pokoju z oknami zaryglowanymi drewnem, podczas najzimniejszej zimy od 34 lat, był przykładem odwagi i spokoju. ‘Mogę pocieszać innych w drodze, więc będę miał coś do roboty’ – powiedział”.
Pomimo zaproszeń od swojego syna Herberta, który uciekł do Ameryki, Martin odmówił emigracji: „Urodziłem się tutaj i tutaj też umrę”.
10 stycznia 1944 r., w wieku 83 lat, Martin Ephraim został deportowany z Berlina transportem I/105 do Theresienstadt, jednym ze 123 tzw. Alterstransporte („transporty osób starszych”). Tam został uwięziony w baraku wraz z innymi wątłymi mężczyznami, ulegając wyczerpaniu, głodowi i rozpaczy.
Świadek napisał później: „Wyraźnie się postarzał...Przede wszystkim stracił poczucie humoru, które nigdy nie opuszczało go w Berlinie”. Martin Ephraim zmarł w Theresienstadt 6 kwietnia 1944 r. Jego szczątki zostały skremowane, a urna – podobnie jak urny tysięcy innych osób – została zbezczeszczona, gdy oddziały SS nakazały wrzucenie prochów ponad 25 000 ofiar do rzeki Eger (Ohrza).
IX. Noc Kryształowa i Ostateczne Rozwiązanie (1938–1941)
Kristallnacht w Görlitz i Jej Następstwa (1938–1942)
Nienawiść i chęć zniszczenia wszystkiego, co żydowskie, rozprzestrzeniły się w Görlitz. Kulminacją tych wydarzeń była Reichspogromnacht w listopadzie 1938 roku. Podobnie jak w innych miejscach, sklepy, warsztaty, firmy i domy należące do żydowskich obywateli zostały zdewastowane i zniszczone. Szczególnie szokujący był atak na mieszkanie dr. Alberta Blau: mimo że Blau od ponad trzydziestu lat praktykował chrześcijaństwo, członkowie SA i SS włamali się do niego z siekierami, plądrując i brutalnie traktując go wyłącznie ze względu na jego żydowskie pochodzenie.
Fritz Cohn, przewodniczący gminy żydowskiej w Görlitz, również stał się celem ataku. Tłum wtargnął do jego willi obok Nowej Synagogi przy Otto-Müller-Straße, przewracając meble, rozbijając lustra i zrywając obrazy ze ścian. Cohn wspominał później groteskowy punkt kulminacyjny: gdy przedmioty latały po pokoju, jeden z mężczyzn wspiął się na fortepian i tańczył na nim, śmiejąc się, podczas gdy inni plądrowali – intymna, szydercza scena, która uosabiała moralny upadek miasta i upokorzenie nałożone na mieszkających w nim Żydów. Dla Cohna oznaczało to koniec świata, jaki znał.
Przy ulicy Bismarckstraße 29 zniszczono sklep Betty i Siegismunda Fischerów; towary zostały skradzione lub rozrzucone na ulicy. O świcie sąsiedzi obserwowali, jak Betty wyszła na zewnątrz, spojrzała na ruiny, podniosła ręce do nieba, zakryła oczy i krzyknęła: „Mein Gott, was kommt denn noch?” – „Boże, co jeszcze nas czeka?”. Jej słowa oddawały przerażenie i niepewność, które ogarnęły miasto w ciągu jednej nocy nienawiści sankcjonowanej przez państwo.
Chociaż ogólnokrajowe akty przemocy rozpoczęły się oficjalnie 9 listopada 1938 r., dowody wskazują, że w zachodniej części Dolnego Śląska, w tym w Görlitz, większość zniszczeń i aresztowań miała miejsce 10 listopada. Naoczni świadkowie donoszą, że synagoga w Görlitz została zaatakowana i podpalona, prawdopodobnie dwukrotnie tej samej nocy. Budynek ostatecznie ocalał – albo dzięki interwencji strażaków, albo dzięki żydowskim mężczyznom, którzy sami ugasili płomienie, aby chronić zwoje Tory.
Wczesne badania Rolanda Otto (1990) pozwoliły zidentyfikować 24 żydowskich mężczyzn aresztowanych i deportowanych do Sachsenhausen w ramach tzw. „aresztu ochronnego”, z których dwunastu później zginęło; inni uciekli za granicę do Boliwii, Anglii, Argentyny, Chile, Kalifornii i przez Szanghaj. Najnowsze badania Lauren Leiderman i dr Daniela Ristau, oparte na archiwach w Izraelu, Stanach Zjednoczonych i świadectwach w Niemczech (w tym dr Rudolfa Nürnbergera), precyzują tę liczbę do 26 mężczyzn, prawdopodobnie zatrzymanych wewnątrz synagogi:
Max Berkowitz, Georg Breslauer, Siegmund Fischer, Julius Fränkel, Georg Freundlich, Max Goldberg, Friedrich Guhrauer (zmarł w Sachsenhausen), Leo Halpern, Rudolf (Rudi) Hamburger, Arthur Hiller, Max Kafka, Ludwig Kasztan, Bernhard Kirsch, dr Berthold Krebs, Alfred Kunz, Rudolf Kunz, Georg Miodowski, Erich Oppenheimer, David Osinsky, Walter Pinoff, Willi Prager, Herbert Rund, Günther Rund, Martin Ruppin, Robert Schaye i Georg Schlesinger.
Dwunastu z nich zginęło później w obozach koncentracyjnych lub zagłady; innym udało się uciec za granicę. Wymienienie wszystkich 26 osób przywraca indywidualność temu, co przez długi czas było anonimową statystyką, i potwierdza, kto był bezpośrednim świadkiem nocy zniszczenia w Görlitz.
W następstwie tych wydarzeń zniszczona synagoga nie mogła dłużej służyć jako dom modlitwy. W 1939 roku, podczas zamkniętego posiedzenia rady miejskiej, Görlitz postanowiło zakupić nieruchomość i przekształcić ją w kryty basen – plan ten nigdy nie został zrealizowany. Nie odbywały się tam już żadne nabożeństwa. Pod przewodnictwem Günthera Runda, który kierował społecznością w latach 1938–1941, Żydzi spotykali się nieoficjalnie. Organy synagogalne zostały sprzedane kościołowi św. Bonifacego w Zgorzelcu.
8 września 1939 roku Fritz Cohn – pochodzący z Görlitz ostatni przywódca tamtejszej społeczności żydowskiej – napisał list, który oddaje ostatnie dni życia żydowskiego w mieście. Cohn, niegdyś właściciel fabryki wyrobów pończoszniczych (Strumpffabrik), został pozbawiony swojego przedsiębiorstwa, które przekształcono w Judenhaus. Pisząc kilka dni po wybuchu wojny i na krótko przed ucieczką do Brazylii, opisał ze stonowaną rozpaczą społeczność zredukowaną do 109 osób. Zrezygnowano nawet z nabożeństw podczas głównych świąt. Rodziny takie jak Feldmannowie, Levy i Fränkelowie nadal szukały możliwości wyjazdu do Brazylii, Chile i Boliwii; inne już uciekły.
Cohn odnotował również przerażający miejscowy atak: Pani Amanda Hannes – wieloletnia przewodnicząca Jüdischer Frauenhilfsverein – została celowo potrącona przez rowerzystę po tym, jak rozpoznano ją jako Żydówkę, poważnie raniąc ją w głowę. Codzienne życie pozostałych Żydów w Görlitz oznaczało wysiedlenie do Judenhäuser, wykluczenie z wykonywania zawodów, ciągłą inwigilację policyjną, a nawet odmowę opieki szpitalnej. Paul Arnade – pochodzenia żydowskiego, praktykujący chrześcijanin od prawie czterdziestu lat – został wyrzucony ze szpitala w dniu, w którym trafił tam z zapaleniem płuc, wyłącznie ze względu na swoje pochodzenie.
Jednak list zachował również nikłą iskierkę nadziei. Cohn wspomina wiadomości od rodziny Löwenbergów – byłych mieszkańców Görlitz, którzy osiedlili się w Portland w stanie Oregon i otworzyli małą firmę produkującą owoce i marmolady. Ich wiadomości były w równym stopniu pełne otuchy, jak i smutku – stanowiły kruchy pomost między przetrwaniem a stratą.
Wśród nielicznych zachowanych świadectw ostatnich żydowskich mieszkańców Görlitz znajduje się list Suse Dreyer, Żydówki po linii ojca, która mieszkała przy Jakobstraße 3 – w domu należącym niegdyś do Fritza Cohna, który po listopadzie 1938 r. został przeniesiony do Judenhaus. Tam, pod nadzorem policji, miasto gromadziło Żydów przed deportacją. Wśród mieszkańców byli: rodzina Rundów (z Lauban/Lubań): Flora, jej synowie Herbert i Günther, żona Günthera Hanne i ich córka Gitta; Amanda Hannes; oraz dr Erich Oppenheimer z żoną Charlotte i synem Wernerem. Dreyer opisuje uzbrojonych strażników stojących na zewnątrz, godziny policyjne i kontrole, ale także codzienne akty solidarności: „Nie było dnia, abym nie spędzała czasu z twoją rodziną, nawet jeśli tylko przez kwadrans”.
Każda osoba starała się zachować godność. Herbert Rund pracował dla rymarza, pana Liebe, który po cichu sprzeciwiał się reżimowi i dzielił się jedzeniem oraz wiadomościami z zagranicy. Hanne Rund zarabiała trochę, szyjąc i tworząc filcowe kwiaty, z pomocą Frau Kühn, jednej z niewielu pozostałych przychylnych pracodawczyń. Günther Rund, pełniący funkcję przywódcy religijnego, zachowywał szabat i obchodził święta przy Jakobstraße 3, podtrzymując życie żydowskie w niewielkiej przestrzeni. Mała Gitta, bystra i wesoła, została zapamiętana przez Dreyer jako „bardzo inteligentne dziecko, miłe i posłuszne”.
Wszystkie te głosy – Cohna, Dreyer i ich sąsiadów – tworzą ostatnią, niezastąpioną relację o Żydach z Görlitz znajdujących się na krawędzi zagłady, będącą świadectwem społeczności, która nawet w obliczu unicestwienia nie zrezygnowała ze swojego człowieczeństwa.
X. Deportacja i Eksterminacja (1941–1945)
Łapanka i Deportacja do Tormersdorfu (listopad 1941 – sierpień 1942)
O świcie 10 listopada 1941 r. przed budynkiem przy Jakobstraße 3 zatrzymały się policyjne ciężarówki. Pod nadzorem uzbrojonej straży rodziny miały tylko kilka godzin na spakowanie się. Suse Dreyer pozostała z nimi przez ostatnią noc: „bardzo trudno było nam się rozstać rano, chociaż wtedy jeszcze nie przewidywaliśmy okrutnego końca”.
Sześćdziesięcioro siedmioro ostatnich członków gminy żydowskiej w Görlitz – oraz dwoje chrześcijan pochodzenia żydowskiego (Paul i Margarete Arnade) – zostało deportowanych do obozu pracy w Tormersdorfie koło Rothenburga. Oto ich imiona:
Margarete Arnade (z domu Pinoff), Paul Arnade, Eugen Bass, Jenny Boehm, Paul Böhm, Rosalie Brauer (z domu Stiasny), Ernestine Bruck (z domu Schwedenberg), Helene Dingel (z domu Birkenfeld), Rosa Fels (z domu Schwalbe), Betty Fischer (z domu Zaduk), Siegmund Fischer, Elli Gottheimer (z domu Pototzkyl), Georg Gottheimer, Estera Graumann, Amanda Hannes (z domu Auerbach), Sophie Heilbronn (z domu Getzel), Arthur Hiller, Hans Hiller, Johanna Hiller (z domu Egenos), Ursula Hiller, Marie Hochfelder (z domu Seelig), Wally Horn (z domu Brinnitz), Fritz Kafka, Margot Kafka (z domu Weiss), Max Kafka, Marie Karlik, Ludwig Kasztan, Martha Kasztan (z domu Rosenthal), Bernhard Kirsch, Hedwig Kupferberg (z domu Centawer), Erich Leyser, Berta Loewy (z domu Meyer), dr med. Felix Miodowski, Emanuel Miodowski, Henriette „Jette” Miodowski (z domu Jacobius), Regina Miodowski (z domu Rotholz), Agnes Namm, Margarete Neumann (z domu Ebstein), Hugo Oliven, Jenny Oliven (z domu Janas), Charlotte „Lotte” Oppenheimer (z domu Cohn), dr med. Erich Oppenheimer, Werner Oppenheimer, Julia Osinsky (z domu Scheiner), Isidor Pese, Liesbeth Pese (z domu Richter), Walter Pinoff, Amalie Reich (z domu Wolf), Markus Reich, Brigitte Rund, Flora Rund (z domu Wrzesinski), Günther Rund, Herbert Rund, Johanna Rund (z domu Guttmann), Elsbeth Schaye (z domu Rubensohn), Hugo Schaye, Robert Schaye, Rosa Schindler, Cäcilie Schlesinger, Rike Schlesinger (z domu Galewski), Therese Schmerl, Magnus Matthias Schwalbe, Margarete Schwalbe, Ruth Schwalbe, Kurt Skala, Elise Tischler (z domu Schlesinger), Hugo Valentin, Emil Wurm, Hildegard Margarete Wurm (z domu Kuschnitzky).
„Zoar”/„Martinshof”: Obóz Przejściowy i Obóz Pracy
Dom opieki Zoar w Tormersdorfie – pierwotnie protestancki dom spokojnej starości – został przejęty przez gestapo w 1941 r. i przemianowany na Martinshof (biblijna nazwa „Zoar” została uznana za „zbyt żydowską”). Przekształcony w zamkniętą kolonię żydowską (Judenlager), gdzie przetrzymywano deportowanych z Breslau (Wrocław), Görlitz, Glogau (Głogów) i mniejszych miast Dolnego Śląska. 10 grudnia 1941 roku pięćdziesięcioro pięcioro Żydów z Görlitz – w tym rodziny Rund, Hannes, Oppenheimer, Schindler i Löwy – zostało zmuszonych do opuszczenia Jakobstraße 3 i przewiezionych tam z minimalnym bagażem.
Warunki były ciężkie: przeludnienie, głód, zimno, choroby, samobójstwa i zgony. Więźniowie byli zmuszani do pracy przymusowej w Rothenburgu, Niesky i Görlitz (np. w fabryce broni Christoph & Unmack, tartaku Pötschke, fabryce marmolad Lausitzer Marmeladenfabrik, fabryce tekstyliów Eduard Riedel). Nawet dzieci szyły guziki do mundurów.
Jeden z ocalałych nazwał później Tormersdorf „okropnym”: okna się zacinały, drzwi nie dały się zamknąć, toalety były zepsute, wodę trzeba było przynosić z ulicy. Po tym, jak jeden z więźniów próbował wyjść na spacer po wsi, gestapo zabroniło opuszczania domów i odwiedzania innych baraków, twierdząc, że ogród Martinshofu zapewnia „wystarczającą” ilość powietrza – zbieranie owoców było zabronione, a zakupy można było robić tylko za pośrednictwem biura obozowego. Później wytyczono oddzielną wewnętrzną ścieżkę, aby oszczędzić mieszkańcom wsi „ciągłych spotkań z Żydami”.
Mimo wszystko życie żydowskie trwało nadal. Günther Rund organizował szabat i nabożeństwa świąteczne najlepiej, jak potrafił; prowizoryczna synagoga została wyposażona w ławki, które po cichu dostarczył pastor Kurt Zitzmann z Rothenburga, ryzykując karę za swoją pomoc.
Mieszkańcy Obozu: Rose i Herbert; Berta Löwy
Rose (Rosa) Schindler (ur. 1903 r. w Schildbergu/Ostrzeszów, wychowana w Görlitz) pracowała jako sekretarka u dużego handlarza drewnem, który zatrudniał ją do samego końca. Nawet landrat (dla którego również pracowała) starał się o jej zwolnienie, ale Rose odmówiła, nie chcąc opuścić Herberta Runda, którego kochała. W Tormersdorf wykonywała przymusową pracę biurową w Lausitzer Marmeladenfabrik (dzisiejsza Kelterei Neubert w Rothenburgu O.L.). Jej deklaracja majątkowa (kwiecień 1942 r.) i spis inwentarza (czerwiec 1942 r.) odnotowują całkowite wywłaszczenie: artykuły gospodarstwa domowego o wartości 22,50 RM.
Berta Löwy (z domu Meyer) (ur. 8 kwietnia 1886 r. w Lessen/Łasin), długoletnia członkini gminy żydowskiej w Görlitz, bardzo aktywna w działalności na rzecz dzieci, została w 1940 r. zmuszona do zamieszkania w Judenhaus przy Adolf-Hitler-Straße 27 (dzisiejsza Berliner Straße 27). W 1941 r. była już wdową – jej mąż Richard został pochowany na Cmentarzu Żydowskim w Görlitz w 1939 r. po tym, jak odmówiono mu pomocy medycznej. W grudniu 1941 r. urząd skarbowy w Görlitz skonfiskował pozostałe rzeczy Berty – jej życie sprowadzono do listy (pościel, meble, piec, radio, zdjęcie rodzinne) o wartości 133,50 RM. W Tormersdorfie utworzyła krąg opieki wraz z Amandą Hannes i Hedwig Kupferberg.
Wśród więźniów byli dr Erich Oppenheimer i Charlotte „Lotte” Oppenheimer wraz z synem Wernerem. Kiedy wiosną 1942 roku nadeszły rozkazy deportacji na wschód, dr Oppenheimer i jego żona popełnili samobójstwo, nie chcąc poddać się transportowi. Werner odmówił podążenia za nimi; zgodnie z rodzinnymi wspomnieniami potajemnie poślubił współwięźniarkę i 3 maja 1942 roku wsiadł do transportu. Od tego momentu słuch o nich zaginął.
Transporty na Wschód: Rejon Osowa/Sobibór i Majdanek
3 maja 1942 r. większość więźniów z Tormersdorfu – w tym dwudziestu siedmiu mieszkańców Görlitz – została deportowana przez Breslau (Wrocław) do Okręgu Lubelskiego. Przez dziesięciolecia ich los pozostawał nieznany. Podczas gdy niektórzy starsi ludzie (w tym Berta Löwy) zostali wysłani bezpośrednio na Majdanek i zamordowani wkrótce po przybyciu, niewielka skrytka z listami rodzinnymi ujawniła później miejsce przeznaczenia pozostałych: obóz pracy przymusowej w Osowie, niedaleko Sobiboru.
Zachowały się dwie wiadomości od Rose i Herberta, przekazane przez Breslau (Wrocław) do rodziny w Brytyjskim Mandacie Palestyny:
25 maja 1942 r. – „Dotarliśmy bezpiecznie. Z niecierpliwością czekamy na wiadomości od Was...Proszę, poinformujcie naszych rodziców. Najserdeczniejsze pozdrowienia – R. i H.”.
19 sierpnia 1942 r. — „Dlaczego nie ma żadnych wiadomości? Mamy się dobrze. Jestem sekretarką, a Herbert jest kierownikiem służby strażniczej. Nie zapominajcie o nas...Z miłością — R. i H.”.
Przez jesień 1942 r. nadal wysyłano krótkie notatki. Dreyer wspominała o wysyłaniu lekarstw i ciepłej odzieży: „W międzyczasie wielu zostało powalonych jak kilka drzew” – wiadomość, której znaczenie, jak wspomina Dreyer, wszyscy znali. Rozpowszechniały się pogłoski o masowych rozstrzeliwaniach i gazowaniu. Oficer SS w Osowie, uważany za stosunkowo „przychylnie nastawionego”, został później zadenuncjowany, zwolniony i uwięziony; wkrótce nadeszły rozkazy „z góry”, aby zagazować pozostałych więźniów. Pod koniec 1942 roku wszelki kontakt się urwał. Tormersdorf został zlikwidowany w listopadzie 1942 r.; pozostałych więźniów wysłano do getta w Grüssau (Krzeszów). Osoby deportowane na wschód – w tym Rose i Herbert – zniknęły w ramach akcji „Reinhardt”.
Śmierć, Pogrzeb i Ciche Powroty
Amanda Hannes (ur. 1861), wieloletnia przewodnicząca Jüdischer Frauenhilfsverein, była jedną z najstarszych więźniarek w Tormersdorfie. Zmarła 13 czerwca 1942 r.; oficjalny zapis podaje, że przyczyną śmierci była niewydolność serca. Listy i relacje ustne sugerują, że jej gospodyni Martha Kunze potajemnie przewiozła ciało Amandy do Görlitz, aby pochować ją obok męża Maxa – pomimo zakazów. W podobny sposób sprowadzono również Wally Horn. W 2021 r., po badaniach przeprowadzonych przez Lauren Leiderman, rodzina Hannes przywróciła imię Amandy i daty na nagrobku jej męża.
Oficjalne dokumenty podają, że miejsce pochówku po drugiej stronie Nysy (obecnie po stronie polskiej) zostało zakupione od Hansa von Martina w pobliżu cmentarza leśnego w Tormersdorfie. Trumny – pomalowane na biało wewnątrz, z surowego drewna na zewnątrz, zgodnie z żydowskim zwyczajem – zostały wykonane przez Otto Henke z Rothenburga. Paul Böhm, który przeszedł na protestantyzm, został pochowany na lokalnym cmentarzu ewangelickim. Los większości osób pozostaje niejasny.
W sierpniu 1942 r. getto w Tormersdorfie przestało istnieć – było to małe, ale integralne ogniwo w machinie zagłady. To, co pozostało – listy, spisy, rejestry miejskie, odzyskane imiona – przywraca fragmenty człowieczeństwa tym, których sprawcy chcieli wymazać.
Historia Tormersdorfu/Martinshofu i powiązanych z nimi obozów przejściowych i obozów pracy na Dolnym Śląsku jest nadal rekonstruowana. Trwające prace Lauren Leiderman (nad Martinshofem), oparte na fundamentalnych badaniach dr. Alfreda Koniecznego, dr. Nielsa Seidela i Manji Krausche, pozwalają na odzyskiwanie nazwisk, szlaków i losów poszczególnych osób. Każdy odnaleziony dokument przywraca kolejny głos do historii Görlitz.
„Uprzywilejowane Małżeństwa Mieszane” i Nadzwyczajne Ucieczki
Po 1942 r. w Görlitz pozostała garstka Żydów, którzy uniknęli deportacji tylko dzięki małżeństwom z partnerami niebędącymi Żydami, objętych kategorią „uprzywilejowanych małżeństw mieszanych”.
- Arthur Hiller uniknął deportacji do Auschwitz-Birkenau dzięki ochronie ze strony swojej żony Johanny. Badania Lauren Leiderman sugerują, że oboje zostali początkowo wysłani do Tormersdorfu, ponieważ Johanna była nawrócona na judaizm, ale jej klasyfikacja jako „aryjka” ze względu na pochodzenie zapewniła im później zwolnienie – co wyjaśnia, dlaczego Hillerowie zostali deportowani, a inne rodziny małżeństw mieszanych nie.
- Inni, którzy zostali (tymczasowo) objęci ochroną, to Bianca Voss, dr Benno Arnade, Irma Alter, Felix Bloch, Heinrich Getzel i Georg Schlesinger. Chociaż uniknęli deportacji, żyli pod nadzorem, w izolacji i poddani surowym ograniczeniom ekonomicznym.
- Dzieci z takich związków – Ruth Pilz, Johanna Dreyer, Suse Dreyer – sklasyfikowane jako Mischlinge ersten Grades („mieszańce pierwszego stopnia”), przeżyły w niepewnych warunkach, zależne od nieżydowskich krewnych i kaprysów lokalnych urzędników, wykluczone ze szkół, miejsc pracy i życia publicznego.
Nie wszyscy byli chronieni przez długi czas. Irma Alter i Felix Bloch, owdowiali po swoich nieżydowskich małżonkach, stracili uprzywilejowany status i zostali deportowani oraz zamordowani – co dowodzi, że przetrwanie zależało od biurokracji, pochodzenia i przypadku, a nie od wiary czy postępowania.
Podobóz Gross-Rosen i Zbiorowa Mogiła (1943–1945)
W latach 1943–1945 323 żydowskich więźniów z Węgier, Czech, Polski i Słowacji zostało przewiezionych do AL Görlitz – Biesnitzer Grund, podobozu kompleksu Gross-Rosen. Zmuszeni do brutalnej pracy, wielu z nich zostało straconych w ostatnich miesiącach wojny. Ich ciała pochowano w zbiorowej mogile na Cmentarzu Żydowskim przy Biesnitzer Straße. W 1951 roku podczas uroczystości upamiętniającej na grobie umieszczono tablicę z napisem „zamordowani towarzysze”, a jedynie gwiazda Dawida wskazywała na żydowską tożsamość ofiar – było to wczesne powojenne upamiętnienie, które pomijało specyfikę cierpień Żydów.
Ostatnia Droga Dr. Heinricha Getzela
Dr Heinrich Getzel, prawnik urodzony w Görlitz, przez pewien czas mógł przetrwać dzięki „uprzywilejowanemu małżeństwu mieszanemu” z Anną-Liesbeth – później wyśmiewanemu przez urzędników jako „uprzywilejowane fikcyjne małżeństwo”. W 1944 r., po eksmisji, nieżydowski adwokat dr Walter Schade ukrywał ich i pomagał im, co potwierdza korespondencja dr. Benno Arnade.
Niedawno odkryte zeznania byłego więźnia Gross-Rosen (zachowane w Australii i zidentyfikowane przez Lauren Leiderman) stanowią pierwsze potwierdzone świadectwo ostatnich lat życia Getzela: deportowany we wrześniu 1944 r. do podobozu Grüntal, przeżył okrutne więzienie. W lutym 1945 r., podczas marszu śmierci w kierunku Gross-Rosen, świadek szedł obok Rechtsanwalta Getzela aus Görlitz. Wyczerpany weteran pierwszej wojny światowej nakłaniał współwięźniów do przestrzegania „pruskiego porządku”, aby zachować godność. Chwilę później upadł i zmarł – prawdopodobnie z powodu niewydolności serca – na zamarzniętej drodze. Czterech więźniów pochowało go w przydrożnym rowie pod cienką warstwą ziemi, zanim zostali zmuszeni do dalszej wędrówki.
„Często o nim myślę” – napisał świadek. „Miał dobre intencje. Nie rozumiał jednak, że trwająca od wieków walka o symbiozę między judaizmem a niemieckością była już przegrana”.
W ten sposób los dr. Getzela, deportowanego (wrzesień 1944 r.), zniewolonego w Grüntal, zmarłego podczas marszu śmierci (luty 1945 r.), powraca – w końcu – do historycznych zapisów Görlitz.
Pokłosie i Zanikająca Społeczność
W rejestrze mieszkańców (19 czerwca 1946 r.) odnotowano jedynie dwudziestu dwóch Żydów w Görlitz – zaledwie sześciu z przedwojennej gminy. Wymieniono Arthura, Johannę, Ursulę i Hansa Hillerów; dr Benno Arnade; Jakoba Abramowitza i jego siostrę Idę Biederstädt (z domu Abramowitz); oraz Anneliese Getzel – pod względem etnicznym „aryjska” wdowa po dr. Getzelu, co było zaskakujące, ponieważ nie ma żadnych zapisów synagogalnych dotyczących jej konwersji. Większość ocalałych wkrótce opuściła Görlitz. Ich obecność była słabym echem społeczności zniszczonej w latach 1941–1945 poprzez deportacje, przymusową pracę i mordy.
Kiedy w 1945 roku zakończył się nazistowski terror, niegdyś kwitnąca gmina żydowska w Görlitz została zniszczona. Setki Żydów mieszkających w mieście lub pochodzących z niego zostało zamordowanych, a nieliczni ocalali rozproszyli się po całym świecie. Po 1945 roku życie żydowskie w Görlitz w dużej mierze ustało, pozostawiając po sobie dokumenty, nagrobki i fragmenty pamięci – ślady ludzi, którzy niegdyś stanowili integralną część kulturowej i społecznej tkanki miasta.
XI. Następstwa i Powojenna Cisza (1945–lata 70.)
Epilog: Pamięć, Powrót i Odnowa
Po wojnie kilka rodzin żydowskich po cichu powróciło do Görlitz – ocaleni i nowo przybyli, którzy nieśli ze sobą pamięć o zniszczonym świecie.
Wśród nich byli Schoel (Shaul) i Adelheid Gurewitsch. Urodzony 25 grudnia 1887 roku w Kachowce na Ukrainie, Schoel przeżył Holokaust w Niemczech. Wraz ze swoją nieżydowską żoną Adelheid (z domu Brodtke) osiadł w Görlitz w latach powojennych, stając się jednym z nielicznych Żydów mieszkających tam po 1945 roku. Według badań Felixa Pankonina, Schoel utrzymywał kontakt z odrodzoną społecznością żydowską w Dreźnie, pełniąc rolę pomostu między Görlitz a niewielką siecią powojennych gmin żydowskich w Saksonii. Zmarł w 1957 roku, a jego żona dożyła 1996 roku.
Co ciekawe, mimo że Adelheid nigdy nie przeszła na judaizm, została pochowana obok męża na Cmentarzu Żydowskim w Görlitz. Ich wspólny nagrobek, z inskrypcją w języku niemieckim i hebrajskim, jest jednym z ostatnich namacalnych świadectw obecności Żydów w Görlitz – cichym pomnikiem wytrwałości, współistnienia i miłości ponad granicami wiary.
Innym ocalałym mieszkańcem Görlitz był Hans Nathan, który pochodził z religijnej rodziny, ale później stał się ateistą. Uciekł z rodziną do Anglii, a potem wrócił do Berlina, gdzie został członkiem Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec i zyskał sławę jako jeden z czołowych prawników NRD. W 1971 roku Görlitz nadało mu tytuł honorowego obywatela – symboliczny hołd dla wymazanej społeczności i zniszczonego świata.
Drugie Życie Synagogi
Synagoga przy ulicy Otto-Müller-Straße, jedna z niewielu w Saksonii, które przetrwały noc pogromu w 1938 roku, po wojnie weszła w długi okres zapomnienia. Przekazana przez Sowiecką Administrację Wojskową społeczności żydowskiej w Dreźnie, została później sprzedana miastu w 1963 roku z powodu trudności finansowych. Budynek, wykorzystywany przez krótki czas jako magazyn teatralny, popadł w ruinę.
W latach 70. XX wieku uznano go za zabytek chroniony, a 9 listopada 1979 roku miejscowa młodzież rozpoczęła coroczną ceremonię zapalania świec przed jego drzwiami. W latach 80. rozpoczęto prace porządkowe, a w 1986 roku historyk dr Ernst Ketzschmar wygłosił pierwszy publiczny wykład na temat historii Żydów w Görlitz. W 50. rocznicę nocy pogromu, 9 listopada 1988 r., w synagodze odsłonięto tablicę pamiątkową w obecności Else Levi-Mühsam, córki Paula Mühsama.
Po zjednoczeniu Niemiec wejścia do budynku zostały zamknięte, aby zapobiec aktom wandalizmu. W wyniku postępowania sądowego wszczętego przez Jewish Claims Conference wyjaśniono kwestię własności budynku i w 1996 r. rozpoczęto jego renowację.
W 2004 r. powstało stowarzyszenie Förderkreis Görlitzer Synagoge, które ponownie otworzyło obiekt dla zwiedzających. 70. rocznica pogromu w 2008 r. była symbolem jego odrodzenia.
Pełna renowacja, której koszt wyniósł 10 milionów euro, została zakończona w 2021 roku, opóźniona przez pandemię. Obecnie ponownie otwarta jako Forum Kultury Synagoga w Görlitz, pełni rolę zarówno centrum kulturalno-edukacyjnego, jak i miejsca modlitwy. W 2022 roku, dzięki staraniom Alexa Jakobowitza, na kopule ponownie umieszczono Gwiazdę Dawida, co stanowi widoczne potwierdzenie żydowskiej ciągłości i nadziei.
Upamiętnienie i Praca Pamięci
W latach 90. i później Görlitz nadal rozliczało się ze swoją przeszłością. Ulice przemianowano na cześć Martina Ephraima, Alberta Blau, Jonasa Cohna, Johanny Dreyer i Paula Mühsama. W 1992 roku Else Levi-Mühsam otrzymała tytuł honorowego obywatela miasta.
Projekt Stolpersteine, zainicjowany przez Guntera Demniga, został wprowadzony w Görlitz przez Bernda Bloßa, który w latach 2007–2020 położył 21 kamieni ku czci byłych żydowskich mieszkańców. Po jego śmierci Lauren Leiderman i Daniel Breutmann rozszerzyli inicjatywę, dodając 63 kolejne kamienie pamięci – w tym trzy w Zgorzelcu, po drugiej stronie Nysy. Te małe mosiężne pomniki poświęcone rodzinom takim jak Schaye, Oppenheimer, Fischer, Warschawski i Arnade utrwalają pamięć na ulicach miasta, sprawiając, że historia towarzyszy każdemu krokowi.
W 2005 roku uczniowie z Görlitz i Löbau zorganizowali marsz pamięci z Biesnitzer Grund do Rennersdorfu, upamiętniający 60. rocznicę marszu śmierci z 1945 roku. Jeden z ostatnich ocalałych, Shlomo Graber, szedł wraz z nimi – będąc żywym pomostem między przeszłością a teraźniejszością.
Odrodzenie i Rozliczenie Się
Lata 90. przyniosły niepokojący wzrost liczby antysemickich napaści, zwłaszcza na cmentarze – ataków nie tylko na groby, ale i na samą pamięć. Cmentarz Żydowski w Görlitz został dwukrotnie zaatakowany w 1994 r., co było echem podobnych aktów profanacji w Zittau i innych miejscach. Chociaż w tamtym czasie występki te zostały w dużej mierze zignorowane, ujawniły one, jak krucha pozostawała pamięć w zjednoczonych Niemczech.
Mimo to nowe pokolenie zaczęło konfrontować się z tą spuścizną. Projekty realizowane w szkołach, archiwach i muzeach zwróciły się ku potomkom żydowskich rodzin z Görlitz, zapraszając ich do podzielenia się wspomnieniami i powrotu do miasta, które niegdyś wygnało ich przodków.
Wśród nich był Michael Guggenheimer, wnuk Fritza i Käthe Warschawskich. Urodzony w Tel Awiwie w 1946 roku, dorastał w cieniu milczenia; jego matka Ellen, która jako dziecko uciekła z Görlitz, nie była w stanie mówić po niemiecku. Kiedy wróciła w 1993 roku, po kilku godzinach opuściła miasto, przytłoczona emocjami. Michael jednak wracał tam wielokrotnie, powoli rekonstruując historię swojej rodziny, a później publikując książkę – pomost między pamięcią, milczeniem i ponownym odkryciem.
Dwie ocalałe z Görlitz, Evelyn Loewe Apte i Renate Muhr-Langeani, podzieliły się później swoimi wspomnieniami za pośrednictwem Muzeum Żydowskiego w Berlinie. W 2023 roku Renate powróciła jako gość honorowy Żydowskiego Tygodnia Pamięci, dołączając do potomków z całego świata – był to moment ponownego spotkania między nieobecnością a powrotem, smutkiem a wdzięcznością.
Projekt MITZVAH: Kontynuacja Pracy nad Pamięcią
Nasz projekt podtrzymuje tę spuściznę. Projekt MITZVAH rozpoczął się od badań Lauren Leiderman, której oddanie wobec odkrywania żydowskich korzeni Görlitz od 2019 roku ponownie połączyło miasto z jego utraconą historią. Dzięki jej niestrudzonej pracy i sieci setek potomków, których połączyła, położono nowe fundamenty, aby uhonorować pamięć o nich.
W czerwcu 2023 r. wolontariusze z Polski, Niemiec, Czech i Stanów Zjednoczonych zebrali się na pierwszym tygodniu projektowym na Cmentarzu Żydowskim w Görlitz. Poznali żydowskie tradycje pogrzebowe, czyścili groby i przywrócili porządek w zaniedbanych częściach cmentarza – był to wspólny akt upamiętnienia, który zbudował mosty ponad granicami i pokoleniami.
Dzisiaj misja projektu jest kontynuowana: zachowanie pamięci o życiu żydowskim w Görlitz i na Dolnym Śląsku, dokumentowanie historii rodzin oraz udostępnienie tego dziedzictwa wszystkim poprzez wirtualny cmentarz i inicjatywy edukacyjne. Angażując młodych ludzi w aktywne upamiętnianie, zapewniamy trwałość historii społeczności żydowskiej w Görlitz oraz płynących z nich lekcji moralnych.
Zawsze jest odpowiedni moment, aby zrobić dobry uczynek – micwę – i pamiętać.
Poprzez każde przywrócone imię, każdy oczyszczony nagrobek i każdy akt pamięci potwierdzamy prostą prawdę, że życie Żydów z Görlitz było – i pozostaje – nieodłączną częścią duszy miasta.
© 2025 Lauren Leiderman, Anna Latoszek. All rights reserved. Research, transcription, and biography authored by Lauren Leiderman for the Mitzvah Project
Additional Research & Editing: Felix Pankonin